reklama

Maj 2012

azula to kruszynka ci sie trafiła:) Moja wygląda na wiecej niż 2 mies.

he co do wymiotow moja wczoraj wciagneła na raz 120 ml mleka a pozniej wszystko wylądowało na klacie u taty hehehe

Moja ma 2 bodziaki POLSKA .z Tata moze kibicować ale ja nie biore w tym udziału bo nie lubie meczy ;/
 
reklama
U nas nocka super, po wieczornym problemie z zaśnięciem mała spała do 2.30, potem obudziła się o 5 i spała no 8.30:) Ja odstawiłam Mateusza do przedszkola, szybkie zakupy (mała była z babcią w tym czasie), potem wpadła koleżanka zobaczyć Olę, no i zrobiło się południe. Chyba wezmę się za prasowanie póki mała śpi:)
Wczoraj była u nas położna - Ola waży 4700g, nadal walczymy z pleśniawkami no i ta pupka nadal wysypana. Położna mówi, że albo pieluchy albo chusteczki. Mi się jednak wydaje, że pieluchy bo na chusteczkach pampersa jesteśmy od początku. Pieluchy dada odstawiliśmy i zobaczymy.
Co do chrzcin to robimy w sobotę, przyjęcie w lokalu na 28 osób (80zł za osobę płacimy, w kościele daliśmy 100zł, alkoholu nie kupujemy, symbolicznie po lampce szampana na początku). Muszę się Wam pochwalić, że Oleńkę ochrzci mój brat - od roku jest księdzem:) Wczoraj sprawiłam sobie sukienkę na tę okoliczność, chłopaki garnitury mają, jeszcze tylko Oli muszę coś kupić.
Oj mała się odzywa...do później:)
 
Witam,
u mnie siostra w gościach, więc czasu na net nie mam zupełnie.
Maciusiowi sab simplex przyszedł, więc kolki nam już tak nie dokuczają. Wysypki jednak jakiejś dostał i albo to ten trądzik o którym wspominałyście albo uczulenie po truskawkach, których się najadłam w nieprzyzwoitych ilościach:zawstydzona/y: Wysypka jednak tylko na twarzy, za uszkami i na główce, a po truskawkach Lence brzuszek wysypywało. Jutro na bilans idziemy to sprawdzimy tą wysypkę przy okazji.
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę udanych spacerków, bo pogoda sprzyja:-)
 
Hej laski

Poznajemy się z moim młodym, on sprawdza moją cierpliwość, ja jego wytrzymałość;))

Była dziś położna, młody rośnie jak na drożdżach - własnie, musze odstawić drożdżówki, bo z tego sie wzdęcia robią. Karmie małego co 2-3 godziny a w międzyczasie bywa niespokojny i drze się, nie owijając w bawełnę. Stwierdziłyśmy, że może trzeba mu smoczka, próba zapodania, wyplucie, spojrzenie na matkę z politowaniem i kontynuacja ryku. To połozna mówi - daj mu cyc - ja, że jadł pół godziny temu - ona jednak uparta no to daje cyc małemu, on possał 3 minuty i wypluwa, ale juz sie nie drze. No to staneło na tym, że on sie drze bo mu sie pić chce - sprawdzam ta teorie, jak na razie od 13 zero ryku, a nawet spał godzinkę :) Trzymcie kciuki, żeby to o o pragnienie mu chodziło.
 
U nas nocka ładnie przespana, tzn od 1.00 do 5.00, później do 9.00. Dzień zaczął się bardzo dobrze, ale niestety długo sielanka nie trwała bo pokłóciliśmy się z R. Aż odeszła mi ochota na wspólny spacerek z mała, więc ja zostałam w domu a on poszedł z Małą. Ryczałam chyba pół godz. bez przerwy aż zaparzyłam sobie melisę, żeby się uspokoić, mam nadzieję, że małej nie zaszkodzi.
R. wrócił ze spaceru i zachowywał się jakby się nic nie stało, ale ja nie zamierzam tym razem odpuścić.
Teraz jesteśmy same z Ninką bo tatuś poszedł na mecz.
Zaraz będę robiła naleśniki, bo mała usnęła, więc mam chwilkę.
 
annte - nie daj się Kochana! chłopa trzeba sobie wychować inaczej nie da rady. życzę poprawy samopoczucia i zazdroszczę naleśników:)

Hanusia się budzi, więc idę ją wykąpać - sama,bo Misiek w pracy, ale już się przyzwyczaiłam. swoją drogą każdy dzień pokazuje mi jaka jestem silna i ile mogę znieść, nie tylko ze strony "pomagającego" tatusia, ale całej rodziny i dziwnych zbiegów okoliczności dla mnie niekorzystnych..
 
A ja dziś pierwszy raz po porodzie będę się pławić w wannie:-):happy::-D.Pada deszcz i nie wiem czy oglądać mecz:confused: bo wynik dobry dla Rosji mnie nie interesuje:no::no::no:.A szkoda moich nerwów jakby nasi mieli przegrać i dlatego się zastanawiam:tak:
 
annte ładny avatarek:)
NIe przejmuj sie ! Ja ostatnio też ciągle się kłócę z Moim S. o byle pierdoły ! Dziś to juz normalnie nie wytrzymałam i darłam sie na niego na całe mieszkanie!
On mysli,że zajmowanie sie dzieckiem to nic trudnego i dziwi sie strasznie czemu ja jestem zmeczona albo czemu nie zdarzyłam np zrobic prania! ah te chłopy !!!
 
reklama
No właśnie pieszczotko ah te chłopy...
Własnie próbuję uśpić Malego a tu teściu nakurwia za przeproszeniem mlotem pneumatycznym po ścianach graniczących z pokoikiem gdzie on śpi... Mały się tak przestraszył że ulał okrutnie, prawie się udlawił, dostał czkawki takiej ze az oddychac nie może. dopiero teraz mu zaczyna przechodzic u mnie na rękach...
No kuźwa błagam... gdzie to wszystko ma mózg... Dobrze że Sebastian poszedł i go ochrzanił...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry