reklama

Maj 2012

reklama
Czesc dziewczyny! Witam sie z mojej zasniezonej wioski bez pradu :/ wczoraj wylaczyli i do teraz nie ma :/ z enetgetyka nie idzie sie skontaktowac zeby sie czegos dowiedziec. Masakra jakas
My wczoraj bylismy na weselu, nawet fajnie bylo, tylko mam teraz problem bo z malym byla tesciowa i prawie caly czas nosila go na rekach chociaz prosilam ja zeby tego nie robila. Nawet spal u niej na rekach i dzisiaj moj paskudek nawet na chwile nie chcial sie polozyc. Mam nadzieje ze przyzwyczai sie znowu do tego ze nie jest noszony caly czas i ze zasypia sam w lozeczku...
Koncze bo pisze z telefonu i niezbyt to jest dla mnie wygodne.
Mam nadzieje ze szybko odzyskamy kontakt ze swiatem! Dobrze ze mezowi udalo sie jakos w piecu napalic bo bysmy zamarzli
Milego dnia Wam zycze!
 
Gratulacje dla Gabrysia i Julki:) U nas dalej bezzębnie... Nocka taka jak zwykle czyli bez pobudek. Teraz Mikuś znowu śpi:)
Co do aut to my mieliśmy do niedawna lagunę kombi (sprzedana w lipcu) i astrą II w wersji sportowej(sprzedana tydzień temu), a od sierpnia jesteśmy użytkownikami Zafiry i bardzo lubię to autko:) Jak jedziemy tylko we trójkę to naszego bądż co będż wielgachnego wózka nawet nie musimy rozbierać na czynniki pierwsze- lekko, go tylko obniżamy, a jak jedziemy w 7 to mieści się tylko parasolka, Ale narzekać nie mogę:) Co do jazdy na letnich oponach to wczoraj mieliśmy tą przyjemność i jak najszybciej musimy zimówki kupić:)

Wczoraj byliśmy na zakupach:) kupiłam sobie płytki do kuchni, wiatrołapu, pralni i część do łazienki:) do tego dokupiliśmy grzejniki i wannę:) Ale się cieszę, bo już mi się wszystko zarysowauje:) już oczyma wyobraźni to wszystko widzę:)
 
Witajcie,

Czarnula - u Krzysia była taka szorstka kaszka na twarzy - tyko na policzkach i czole, zniknęła po zmianie mleka na HA.
noc niezbyt ciekawa, Krzyś obudził się o 1 skory do zabawy, skutkiem czego wylądowal na całą noc w naszym łóżku. Oczywiście przez tą głupią zmianę czasu on nie potrafi przestawić sobie godziny drzemek - jest 11 a on śpi (zwykle spał o 12). Udało nam się go przez ostatni tydzień przetrzymać i kąpać o 20, jest więc szansa, że uda się go przetrzymać do 19:30 teraz... A później znów przesuniemy wskazówki i będzie pięknie, bo się okaże, że dzieci na kąpiel będę czekać o 21 dopiero :eek::eek: bezsens niczemu nie służący i tyle...

Chyba humor mi nadal nie dopisuje, a ta kupa śniegu nie poprawia mi nastroju, tym bardziej, że jeszcze nie zdążyłam kupić żadnego zimowego płaszcza :confused2::confused2::confused2::confused2:
 
z autami jest tak, że jesli się przechodzi z jednego na drugie, nie ważne jakie to jest źle, to sprzęgło wyżej łapie, to większe, mniejsze.. my przeskiwaliśmy z matiza na astrę, też zmiana, a tak a propo aut - ostatnio Misiek pierwszy raz od 2lat dał komuś prowadzić swoją asterkę - siostrze, która dopiero się uczy!! hamował dwa razy jako pasażer i siedział z kijem w tyłku, ale i tak jestem dumna, dodam, że żyjemy i nie było wypadku:)

my dziś w domu, bo... nie mamy czapki, szalika, rękawiczek i butków dla Hani. niby można ubrać kaptur na lekką czapkę, skarpety na nóżki, i zawinąć w kocyk, ale wolę nie, zwłaszcza, że Barta coś dusi, a Nutka ma katar.. znowu choroba! z postępem, bo po 2 tygodniach przedszkola, a nie tygodniu, ale znowu pół apteki wykupimy.. na razie ratuję ich tym co mamy, ale poprawy nie ma, na szczęście pogorszenia też nie.

pupa znowu odpażona:wściekła/y: teściowa nie omieszkała mi poradzić żebym czymś ją posmarowała.. a co ja, kuźwa robię?
myślę, że to od tych częstych kup. rezygnujemy z kaszek mlecznych i wracamy na bezmleczne, od wczoraj wieczorem, zobaczymy - zupki też wstrzymałam od 2 dni, bo mi się dziecko odwodni jak nie zgadnę skąd to się wzięło!

Nutelcia jadła wczoraj moją szarlotkę, tak więc mamy kolejną dawkę glutenu, swojskie żółteczko i niesłodzone jabłuszka:) w ogóle to moja szarlotka robiła na wczorajszej imprezie dziadka furorę, upiekłam dużą blachę a i tak brakło! jaka jestem z siebie dumna!:-D tylko Misiek się awanturował, że piekę, a nie gotuję mu obiadu, powiedziałam oczywiście (jak mam w zwyczaju - dosadnie), że ma ręce i nogi, więc niech sobie ugotuje. obraził się i zrobił.. krupnik, którego nienawidzę. wieczorem troszkę pogadaliśmy, za dużo to nie dało, ale pod koniec już mu wjechałam na sumienie płacząc i jak wrócił z fajki to już bez focha. dotarło do niego tylko się nie przyzna do błędu..
 
reklama
witajcie! ale jestem dzis padnieta a raczej zmeczona tym zimnem, cos czuje ze sie przeziebiłam bo w kosciach jakby mnie łupało :(
Pieszczoszka pytałas jak ubierac a wiec dzisiaj Ola była w bodziakach i rajtkach na to miała sweterek i leginsy, skarpety i ciepłe paputki zakopianskie bo zawsze ma lodowate stópki, włozona była w kombinezon, przykryta kocem i plandeka i mysle ze było jej ok bo nie była ani zimna ani upocona
czarnula co do mleka to nie pomoge bo Olka od razu zaakceptowała mleko ktore teraz pije
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry