Flaurka - nic nie zrobisz, ale możesz jej dać jasno do zrozumienia, że widzisz jej oszustwo jeśli ma za grosz przyzwoitości to zrobi co trzeba. moja babcia karmiła syna do 5 roku życia!
suse - ja też nie żałuję, może troszkę, ale wystarczy sobie przypomnieć ból, krwawienie, płacz głodnych dzieci i moje jazdy z tego powodu.
karmienie piersią uodparnia, ale jeśli matka choruje i karmi w tym momencie uodparnia na tą konkretną chorobę. mm ma wszystkie potrzebne składniki w odpowiedniej ilości, a żeby mleko matki było wartościowe potrzeba ZBILANSOWANEJ diety, a nie bułki z szynką i gotowanej piersi z kurczaka! sama po sobie wiem, co jadałam podczas "karmienia" - żadnych witamin i energii to moim dzieciom nie dawało. wiele z Was pisało, jakie to cudowne, więź z dzieckiem i takie tam. dla mnie to czarna magia i nie wiem jak mogł mnie zbliżyć ból i krew tryskająca z sutków z moimi dziećmi, raczej oddalało. i jeszcze obkurczanie macicy podczas karmienia! rany, jak sobie przypomnę to boli mnie aż teraz. wiem, nie potrafiłam ja i Hania, czy Bartek, nawet picia z butelki trzeba było ich uczyć. Wy to będziecie pięknie wspominać i ok - nie przeszkadza mi to, ale nie chcę słyszeć, że nigdy nie nawiążę takiej więzi z dzieckiem jak matki karmiące.
księża? na naukach przedmałżeńskich wciskali nam kit, że jak się karmi dziecko piersią to się nie zajdzie w ciążę, ale wystarczy 1 raz dać butelkę a organizm będzie wiedział i po ptokach. ja jestem na tyle mądra żeby nie wierzyć, ale tysiące młodych kobiet uwierzą, bo przecież czemu księża/ludzie mieliby kłamać?
wczorajszy dzień, noc i dzisiejszy poranek są dla mnie koszmarem. Hanuta wrzeszczy cały czas, okazjonalnie usypiając się na 3 minuty. w nocy spałam 45 minut kiedy Misiek się nią zajmował - 15minut zajęło mi olanie jej wrzasku i zaśnięcie, niestety Misiek o 4;45 wstawał do pracy, nie śmiałam go prosić o więcej jak godzinę. może uśpi się później to ja nie będę się zastanawiać tylko wskoczę pod kołdrę. teraz niby drzemie, co chwilka potyrpię wózkiem, ale mogłabym się położyć, tylko musiałabym odpuścić przedszkole.. rany, ale mi się chce spać..