reklama

Maj 2012

reklama
azula - tysiąc razy słyszałam, że podczas gorączki NALEŻY karmić, bo właśnie wtedy daje się dziecku przeciwciała. jedyne co trzeba przy przeziębieniu, grypie to nie kichać na dziecko i po każdym kichnięciu, kaszlnięciu i smarknięciu myć ręce i twarz.
i jak było? synowa grzeczna?
ja tez tak słyszałam a nawet jak sama byłam chora to wręcz kazali mi w szpitalu karmić żeby dac jak najwięcej przeciwciał dziecku.
Azula z cąłym szacunkiem ale teoria o zważonym mleku wydaje mi sie strasznie zaściankowa ale wiem, ze są lekarze co idą z duchem czasu i badaniami i tacy co ślepo tłuka to czehgo się nauczyli 50 lat temu.

zaneta a nie sądzisz, że mu się wszystko poplącze jak się będzie teraz wszystiego na raz uczył?

zdrówka dla Stasia
Fiore dla Ciebie też

u nas też wieje okropnie ale 2 spacery odbyłysmy co by dziecko pospalo i owszem 2 drzemki sie odbyły ae wieczorem i tak była wykończona.
Najnowsze nasze osiągnięcie - Zuzia raczkuje
 
Pieszczoszka - zazdroszczę, pochwal się na zakupowym!:)

Kilolek - tak tez myślałam, więc bawiłam się z nim tylko z niemieckim jako, że to mój "przodujący" język, ale po pewnym czasie zaczął mi gadać po angielsku - po śledztwie dowiedziałam się, że to zasługa dziadka S. i po rosyjsku - dziadek I. nie ma z tym problemu, bo kiedy go poprosić żeby policzył po angielsku, to liczy, po francusku - liczy, rozróżnia te języki, jak - nie wiem, ale podobno już niemowlak rozróżnia swój język ojczysty, ma znaczenie chyba akcent, oglądałam kiedyś program w tv na ten temat.
z resztą nie przesadzajmy, nauką bym tego jednak nie nazwała:) liczenie, słówka, proste zwroty:) jak u Fiore - Dora i czasem książeczka z angielszczyzną, bo jednak na nią będziemy w przyszłości kłaść nacisk:)
 
Nawet sie nie wysilalam,zeby doczytac;-)
Suzi wciaz &&& i za reszte potrzebujacych tez!
Pieszczoszka,ja przelozylam wiele razy zakupy nad zdrowie dzieci nawet jak mi brakowalo podstawowych rzeczy,ale kazda z nas jest inna i ma swoja glowe.Musialas,poszlas,amen :tak:
Ale nad panika o zdrowiu i chorobach tez trzeba ze swieza glowa myslec,w kazdym skupisku ludzi znajduje sie 15% osob z roznymi groznymi chorobami.Wiec kazde wyjscie do "skupisk" z ludzmi to ryzyko,nie ma sie co ani obawiac,ani tez nie ma co przesadzac.Lepiej isc do parku niz do galerii.
Co do dzieci starszych.No moja V nadal nie gada,w sensie uzywa paru slow,mowi po swojemu,ale wciaz za malo jak na swoj wiek.Za to w wielu jezykach,rozne slowa,ale dziwi mnie ze tak duzo mowi po angielsku,bo przeciez wloski nie jest trudny.Moze jej sie nie podoba :laugh2:
Ja dzis sie nie dostalam do neurochirurga na poniedzialek.Od poniedzialku dzwonie,licze ze dotrwam w domu.Wrak nie czlek :-pDpbranoc.
Pojawie sie jak bede w stanie....
ps.co z Viki?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry