Ola, Franiu, Krzysiu
Witajcie,
SUZI, ALI &&&&&&&&&&&&&&&&& Niech się już skończą te choróbska!
Flaurka, fajnie że się jednak udzieliłaś
Paulinka, śliczna kuchnia!Trzymam kciuki, aby się udało.
Pieszczoszka, współczuję z tym dentystą.
Jeanta, dasz radę!
As, będzie dobrze, a Kuba to super chłopak!
A ja nie wiem co się ze mną dzieje, bliska koleżanka jest w ciąży, kolejne dwie w pracy, a mnie trafia, po prostu zżera mnie zazdrość i cały czas myślę o tym, że też bym chciała. Nie wyobrażam sobie jak na razie dwójki dzieci, ale mimo to cały czas siedzi mi to w głowie. Szczególnie, że R. znów coś ostatnio podgadywał. Chyba muszę w końcu z nim poważnie porozmawiać, albo się decydujemy albo nie, bo ja się psychicznie wykończę.
Powróciła moja słodka Ninia, przestała marudzić więc podejrzewam, że był to skok, bo zebolków na górze nie widać.
Dziś miałyśmy dzień wypadków, jeden mnie nie źle wystraszył.
Najpierw Ninia huknęła się drzwiami w główkę, bo ciągała za klamkę i ma lekką czerwoną kreskę na czole.
Później kąpałam ją i chciałam umyć jej główkę, więc położyłam ją na plecki a ona wzięła do rączki kubeczek z którego wylała się wod prosto na jej buzię i nosek, zaczęła się krztusić więc szybko ją wyjęłam i przełożyłam przez kolano główką w dół, kaszlała kaszlała i wykasłała tę wodę, aż jej poszła krewka z noska.

Więcej nie dam jej zabawek jak będzie leżała na pleckach. Od 20.00 słodko śpi mój aniołek w swoim łóżeczku, a w nocy znów pewnie będziemy się tulić w moim łóżku. Mimo że wiem, że to nie jest dobre to to uwielbiam.
Poza tym u nas ok.
Pozdrowienia i buziaki!