czesc
ja z doskoku cos tam podczytam ale nie wszystko, bo pomór u nas straszny. Dzieciaki wymiotują tam gdzie stoją co kilka minut a że to żywe mimo wszystko to zapaskudzili calusieńkie mieszkanie. Zuzi się cofa na razie ale myslę, ze dziś w nocy do nich dołaczy. W piątek Michala dopadlo jakies nieswoiste zapalenie ucha i biegalam po laryngologach żeby ktos przyjął na cito, (niestety nie udalo się), wczoraj Kuba dostał gorączki a dzisiaj to... no usiąść się i ząlamać ręce, nic innego nie pozostaje