Ja tez jak porównuję ceny w UK i PL to nigdy nie przeliczam tylko zawsze 1zł =
£1. Bo zarabiając w PL 1500zł a tu 1500 funtów to wtedy można zauważyć różnice ile czego za to gdzie można kupić.
Tutaj z przykładowych cen to:
paliwo-beznyna nie wiem ale coś ok
£1,35 za litr,ja mam diesla i ostatnio na stacji płaciłam
£1,40 za litr
chleb-zwykły tostowy
£1,taki lepszy z ziarnami np ok
£1,8,polski w polskim sklepie
£1,40
mleko 2 litry
£1,80
masło zwykłe ok funta,ja zazwyczaj kupiuję do chleba lurpak-zazwyczaj jest promocja 2 opakowania za
£5 (normalnie jedno ok 2,80)
chusteczki pampres 4pak kupuje zawsze na promocji za
£ 3,50
pampersy jumbo paki czyli 78 szt i za 2 takie paczki czyli ponad 150szł płacę
£20 i tu jest chyba największy szok jak się porównuje właśnie jednostkowo bezwalutowo-tu 20 a w PL za takie 2 paczki pewnie ok 150zł by trzeba bylo dac.
Dla mnie tu w UK żyje się łatwiej.
U nas nocka w miarę chociaż Adaśko już drugą noc z rzędu się porzygał starsznie tak,że był on cały do przebrania plus prześcieradło do zmiany-dzisiejszej nocy na szczęście oszczędził kołdrę.
No i u nas chyba ząbkowania ciąg dalszy bo nie mam opcji wyłączenia u niego opcji marudzenia.
A rozrabiaka z niego taki sam jak z Waszych dzieciaków

tez potrafi wylac kawe,zrzucić talerzyk ze stołu,do wszystkiego łapki wyciąga,coraz bardziej wszystkiego ciekawy,jak zacznie raczkować (na razie pełza tylko do tyłu) i stanie się bardziej mobilny to będzie rzeź ;-)