Anik. Wlosi z poludnia nie sprzataja aut,ci z polnocy jak najbardziej.Wlosi z PLN kupuja co chwile najnowsze modele aut,a potem zeby je utrzymac ida i nawet w myjni pracuja,zeby miec na raty i samo utrzymanie.
Suse przepraszam,bo ja tak wypalilam wczoraj i zapomnialam Ci pogratulowac zakupu o i widze ze u Was drozsze ciut samochody,bo nasza sasiadka ma c5 i zaplacila 22tys,a
Pieszczoszka...kupiliscie auto,jakie?!?
Witajcie!
Podczytalam po lebkach.Wiecej czasu na odpisywanie nie mam po kolei,wiec tak ogolnikowo.Moi dzieciaczki maja 2l1msc roznicy i sa naprawde cudowne,nie ma lekko,czasem mam ochote wyjsc z siebie jak mam oboje caly dzien w domu,ale jakos daje sobie rade.Moze dlatego,ze u nich nie ma zazdrosci typowo sporczej,ale jest za to wielka milosc i za soba by w ogien poszli.Choc nie wiem jak bedzie w przyszlosci,to sie modle zeby ich ta milosc braterska przetrwala,bo to cos pieknego.
Co do kg jak tu pisalyscie,ja w koncu zaczelam powoli chudnac po 3ch msc tabsow,ale idzie mi to baaardzo wolno(3kg w miesiac).Zrobilam sobie zdjecia porownawcze i nawet w ciazy(nie liczac brzuszka) nie mialam takiego tluszczu.Do zrzucenia mam jakies 6kg to wagi sprzed ciazy,a tak naprawde chcialabym 8kg,a moze bardziej jasniej mowiac po 1,5kg z kazdego uda,1,5kg z tylka,pol kg z brzucha i reszte z pozostalych punktow x - lydki etc...Ja zawsze bylam tlusciutka za duzo,wiec jak juz schudlam cudownie w ciazy i po z V,tak nie chcialabym wrocic do "starych" czasow,dla mnie samej.Szkoda tylko,ze maz mi w tym nie dopinguje,bo co chwile albo mi cos kupi co uwilbiam a co ograniczam (francuskie sery),albo przynosi gotowce (pizze,chinszczyzne),bo on cialko lubi

;-)
Od dzis mam Mame w domu,Leo przed nia ucieka i tak jak wczoraj chwiejnie kroki coraz dalej stawial,tak dzis chwiejnie biegnie dystansowo uciekajac przed Babcia i bahhh...V za to nadal bardzo chora i zaczyna narzekac tez na inne rzeczy jak bol uszu i glowy etc,choc dla mnie to raczej spowodowane tym zatkanym nosem.Nadal walczymy z goraczka,kaszlem i mega glutami.Modle sie,zeby na Leo juz nic nie przeszlo,bo jakos sie nie poddal za bardzo tej chorobie.Czas pokaze.
Ok...rozpisalam sie...za chwile mlodziez mi sie pobudzi,wiec uciekam,buziaki Wam przesylam i mocno kciuki za kazda zaciskam!!!

*