andav
Fanka BB :)
Widzialam juz Alice-jest przepiekna!
Dlugo mnie nie bylo ale dzis przeczytalam misieczne zaleglosci.
Katasza- jeszcze raz gratuluje brzuszka!
Yolanta- dzis przeczytalam ze i ty z brzuszkiem- super!gratulacje!
suse-gratulacje z okazji juz pelnoprawnego synka i szybkiego zarzegnania kryzysu!
a my po miesiecznym pobycie w polsce- bylooooo superrrr- powiem wam ze posiadanie domku albochociaz ogrodka to spelnienie marzen-mlody caly dzienbyl na dworzu- wybiegal sie za wszystkie czasy!
Lot do polski byl super...najardziej umeczylam sie czekajac na podstawienie samolotu bo bylam juz sama,bylo goraco,musialam pilnowac rzeczy i biegac za malym co juz ze zmeczenia dostawal histerii...ale ludzie mi poagali i w samolocie i przy bagazach- beztej pomocy moglobybyc bardzo ciezko.
Synek ma juz 11 zebiszonow- oczywiscie odkupionych mega odparzeniami!! Az mi go bylo szkoda bo juz widzac ze bedzie zmiana pieluchy wyrywal sie i robil mostki-normalnie w dwojke trzeba bylo przebierac!!
mowic za duzo nie mowi- mama,tata,am,papa,kajek (kajtek-imie psa) i to tyle co mi sie przypomina- zato biega z predkoscia swiatla a od niedawna niestety i wspina:-(
Ma tez czesto napady zlosci-a wtedy krzyczy i ucieka przed siebie (mial faze ze rzucal sie na ziemie!!!-alenarazie minela) Jak sobie radzicie z takimi napadami zlosci???
ogolnie jest kochany i coraz bardziej kumaty- nasladuje nas,wynosi smieci,coraz lepiej radzi ze sztuccami.
postaram sie pisac czesciej ale z tym czasem jest roznie- teraz leze bo sie przeziebilam i mezu mnie wyrecza w opiece- zaczyna sie okres chorobowy- synek zalapal pierwszy katar a co za tym idzie zapalenie oskrzeli a ja przez wciaganie tych jego gili przeziebienie:-(
Usciski dla wszystkich majowiatek!
Dlugo mnie nie bylo ale dzis przeczytalam misieczne zaleglosci.
Katasza- jeszcze raz gratuluje brzuszka!
Yolanta- dzis przeczytalam ze i ty z brzuszkiem- super!gratulacje!
suse-gratulacje z okazji juz pelnoprawnego synka i szybkiego zarzegnania kryzysu!
a my po miesiecznym pobycie w polsce- bylooooo superrrr- powiem wam ze posiadanie domku albochociaz ogrodka to spelnienie marzen-mlody caly dzienbyl na dworzu- wybiegal sie za wszystkie czasy!
Lot do polski byl super...najardziej umeczylam sie czekajac na podstawienie samolotu bo bylam juz sama,bylo goraco,musialam pilnowac rzeczy i biegac za malym co juz ze zmeczenia dostawal histerii...ale ludzie mi poagali i w samolocie i przy bagazach- beztej pomocy moglobybyc bardzo ciezko.
Synek ma juz 11 zebiszonow- oczywiscie odkupionych mega odparzeniami!! Az mi go bylo szkoda bo juz widzac ze bedzie zmiana pieluchy wyrywal sie i robil mostki-normalnie w dwojke trzeba bylo przebierac!!
mowic za duzo nie mowi- mama,tata,am,papa,kajek (kajtek-imie psa) i to tyle co mi sie przypomina- zato biega z predkoscia swiatla a od niedawna niestety i wspina:-(
Ma tez czesto napady zlosci-a wtedy krzyczy i ucieka przed siebie (mial faze ze rzucal sie na ziemie!!!-alenarazie minela) Jak sobie radzicie z takimi napadami zlosci???
ogolnie jest kochany i coraz bardziej kumaty- nasladuje nas,wynosi smieci,coraz lepiej radzi ze sztuccami.
postaram sie pisac czesciej ale z tym czasem jest roznie- teraz leze bo sie przeziebilam i mezu mnie wyrecza w opiece- zaczyna sie okres chorobowy- synek zalapal pierwszy katar a co za tym idzie zapalenie oskrzeli a ja przez wciaganie tych jego gili przeziebienie:-(
Usciski dla wszystkich majowiatek!
Andav z napadami złosci robie niewiele po prostu staram się je przeczekać.

ileż mogę grzać farelką, zresztą ja nagrzeję, a za chwilę robi się zimno. Wspomniałam, że o farelkę trzeba jeszcze stoczyć bitwę z babcią, bo przecież jej też jest zimno? No właśnie... Nie powiem bo odda, ale mam dość biegania w te i wewte i odnoszenia na żądanie
