Dusia ja też miałam dzisiaj ochotę rozszarpać swojego, spał do 13 i jeszcze zdziwiony o co ja się złoszczę. Miał mi rano zawieźć mocz do laboratorium, bo w poniedziałek mam wizytę, ech szkoda gadać. Co do prac domowych też muszę się przypominać czasem wielokrotnie i zaczyna się robić nieprzyjemnie. Na szczęście to nie jedyne oblicze mojego B



.
Anik tak jak pisały dziewczyny u mnie też sprawdziło się kiwi choć odkryłam to przez przypadek ;-). Poza tym słyszałam, że dobre jest też siemię lniane, ale całe ziarenka - zalewa się niewielka ilość gorącą wodą i później wcina (najlepiej wieczorem). Do smacznych to pewnie nie należy. I oczywiście picie wody na czczo.
Wikasik zastanawiam się co by było gdybyś miała siłę na pisanie

;-)
As nie ma dnia żebym o Was nie myślała - cały czas wierzę, że musi być dobrze!! Trzymam kciukasy!!
Z zaplanowanych na dziś rzeczy udało mi się umyć okna w sypialni i w pokoju synia. Więcej nie dało rady, bo ból w podbrzuszu sprawił, że nie ryzykowałam i się położyłam.
Teraz czas na spanie, tylko jakoś w ogóle śpiąca nie jestem, chyba włączę sobie jakiś film.
Wszystkim majówkom dobrej nocki życzę.