Pieszczoszka - 10września moja Hanusia skończy 4 miesiące, więc nie wcześnie, a w sam raz;p
dzieciom karmionym piersią zaleca się rozszerzanie diety dopiero w 6 miesiącu (tak na marginesie).
joasia - witam w klubie, jest nas już 3, bo dusia też ma taki problemik.
u nas bicie się ujawnia, ale ze mną uważa - z resztą jakoś do mnie wielki szacunek ma i tylko w wielkiej złości coś powie niemiłego lub uderzy, a to i tak specjalnie lekko.
co lepsze? dzisiaj ode mnie dostał w tyłek, wściekłam się nieziemsko, a to dlatego, że łaził za mną na czworaka i łapał mnie za nogi, a ja chodziłam z Hanusią na rękach - raz omal się nie przewróciłam, a prosiłam go tysiąc razy - przestraszyłam się nie na żarty. i co mi z tego przyszło? robił do mnie wściekłe miny.. ehh, sił mi brak. na szczęście pokój posprzątał i później był już grzeczny - zjadł kolację, książeczka i śpi.
do babci mówi "stara babo", dzisiaj mi oświadczył, że się na babcię obraził, bo nie chciała mu dać kleju.. (a czemu nie chciała? bo "szkoda, niech ma do przedszkola" - babcia ma dziwne jazdy, ładne zabawki chowa, bo "przecież szkoda żeby zepsuł", co po chwila je wyciągam, ale zaraz znowu "giną").
myślę, że starszak płacze, bo widzi, że skoro dzidziuś płacze i wszyscy do niego biegną, to on też chce...
dusia - mój dziś też mi podnosił ciśnienie. "nie będę sprzątał, bo nie nabałaganiłem", "przecież ty ubrudziłaś naczynia jak gotowałaś", "nie wykąpie Hani, bo oglądam film" i -uwaga- "nie będę .....(wpiszcie sobie co chcecie), bo ty to robisz lepiej"

i założę się, że nie usłyszysz, że nic nie robisz, bo niemowlak cały czas śpi - sam się przekonał, że nie

mojemu by się przydało zostać z dziećmi pół dnia - do tej pory po 10 minutach krzyczał o ratunek,"bo go męczą".
wiecie co jest najgorsze? że czasem jest wspaniałym ojcem i mężem, a czasem jest z niego kawał ****a i reszta szmaty...