reklama

Maj 2013 :):)

Sembo, a nakopać Ci do dupy? :dry:


Pomyśl sobie, jak przerąbane ma Cersei, skoro zmuszona jest wyjść za Lorasa... :-D (pewnie wiesz co będzie dalej, ja albo nie pamiętam, albo do tego momentu w książce już nie dotarłam, w każdym razie miałam niesamowity ubaw z jej miny, gdy nabijała się z Tyriona, a chwilę później jej ojciec powiedział, jakie ma plany co do niej, łahahaha :-D)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Hehhehehe cytryna :-D Płyń do Sembo wpław :-D

Dziewczyny - udało mi się Was doczytać....

Noelle - nie zazdroszczę przeżyć, ale na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Ja również uroniłam łzy czytając Twoją opowieść:zawstydzona/y:

A ja jeszcze nie chcę rodzić, chcę wytrzymać do terminu a przynajmniej jeszcze z 3 tygodnie. Niby wszystko mam gotowe, ale mam kosmetyczkę zaplanowaną, pedicure, fryzjera - wszystko przed porodem tuż... I jakoś ciężko mi z brzuszkiem się rozstać. :confused:

Dziewczyny - wyluzować i cieszyć się ciążą (choć z dolegliwościami ciężko) :-p
 
Sembo juz nie dlugo wrocisz do formy! Ja tez zawsze zabiegana, pracowalam bez przerwy praktycznie odkad zdalam mature..a teraz? brakuje mi tego narzekania na prace, bieganiny i sprawnosci, ale iwem ze po pologu wezme is eostro za siebie i bedzie ok :) I u Cb tez tak bedzie!

Ach no i wiem ze juzmoze mnie nie spotkac chodzenie z brzuszkiem, wiec zjednej strony chce rodzic bo dokucza wszystko i chce zobaczyc mala ale z drugiej strony chce jak najbardziej zapamietac i przezyc te ciaze...byc moze ostatnia :(
 
Heh dzięki dziewczyny ale ja po prostu lubię marudzić :D Jak pracuje to marudzę na prace, jak nie pracuje to na jej brak, teraz chce dziecka poza brzuchem a później będę chciała żeby wskoczyła spowrotem :D Ja jestem ogólnie szczęśliwą istotą a marudzenie pomaga mi nie wpadać w poważniejsze doły :P

citrus, dla mnie hitem wieczoru było 'You know nothing John SnooooooooooooOOOOH!'
 
Właśnie najlepiej mi było jak miałam co robić końcówka ciąży jest najgorsza, czekasz na jakikolwiek symptom zbliżającego się porodu, snisz o tym że przytulasz soją kruszynkę, całujesz, karmisz, rzadziej przewijasz, a tu nic, zero, a ja się nakręcam z dnia na dzień że to już jutro, że na pewno jutro albo w nocy coś się zacznie i tak mijają dni, bez sensu u mnie bo nie umiem się do niczego zmobilizować:-(

ale citrus mi zespoilerowałaś, jestem akurat (w książce bo 3 serii jeszcze nie zaczęłam oglądać) na momencie gdy planują śluby dla Sansy, Cersei i Myrcelli, wezmę się dziś wieczorem za ten tom w koncu:tak:
citrus jesteś pewna że za Lorasa a nie za jego pokrzywionego brata ?? może plany się zmieniły później bo ja tak jak mówiłam połowa 1 czesci 3 tomu dopiero :-(
 
Ostatnia edycja:
Hej laseczki;-)
Noelle rozbeczałam się na maxa i odrazu wróciły wspomnienia w mojej 1 cc... Co za ulga, że wszystko dobrze się skończyło;-)
Cytryna dasz rade:-)zresztą każda z nad da:tak: innej opcji nie przewiduję.
Ja po wczorajszej wizycie u gina rozdygotana jestem ale to w odpowiednim wątku. Jeszcze cholipa na ostaatniej prostej choróbsko mi się przypałętało;/ Miałam jechać z mała i ze znajomymi jutro na działkę na kaszuby i dooopa zagilana jestem na maxa;/
 
Kamila zmienili to właśnie w serialu pewnie uznali że będzie za bardzo pokręcone i ludzie się pogubią, dlatego w serialu niby Meargery uknuła że ożeni spedalonego braciszka z Sansą.
Czy ktoś jeszcze zapałał sympatią do Jeimiego? Ja go w trzecim tomie polubiłam, a potem wrecz jeszcze bardziej, w sumie tragiczna postać. A z Cersei sucz sucz sucz.
 
reklama
OMG nawet nie wiem o czym mowicie:szok:

I mamy kolejną tłuścioszke malutka hihi;)

Ja sie zbieram do gina.

P.S. Przyjrzalam sie moim tworom na dole brzucha - tak tak - to rozstepy:dry: Sztuk 4 wielkosci ok 1cm kazdy. Niby nie duze, ale sa;] Ale lewy cycek zorany niezle:dry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry