reklama

Maj 2013 :):)

Elajar wspolczuje... patowa sytuacja... mozwe racja, ze powinnyscie troche od siebie odpocząć.
Fajnie, ze dziś sobota mimo że Ptyś dał popalić w nocy to chociaz rano M. go zabral i troche odespalam:)
Milego weekendu życzę i zdrówka chorujacym:)
 
reklama
feelis wyslalam Ci maila :)
leskowa a jaka prace wykonujesz? pytam z ciekawosci (nie czytalam calego watku od poczatku, wiec jestem troche do tylu z informacjami).
ja doskonale rozumiem i tych, ktorzy za nauke samodzielnego usypiania sie wzieli, sa konsekwentni i daza do wyznaczonego celu i tych, ktorzy wciaz usypiaja lulajac, tulac, cycujac. i tak jak zawsze uwazalam, ze jestem osoba cierpliwa, konsekwentna i osiagajaca zadowalajace rezultaty w pracy z dziecmi (z wyksztalcenia jestem nauczycielka, od kilku lat pracuje w przedszkolu w roznych grupach i zajmowalam sie roznymi dziecmi), to nie przeklada sie to w ogole na moje wlasne dziecko. nie wiem czemu... jej placz mnie rozbraja, boli, sprawia, ze robie wszystko, zeby tylko przestala plakac i przez to moje dzialania sa chaotyczne i nieudolne.
dzisiaj znowu bylo sporo placzu, bo mimo, ze nie potrafie jej odlozyc do lozeczka i czekac az tam usnie z wyczerpania, to postanowilam chociaz nie dawac jej non stop cycka, ktorego traktuje jak smoczek. o 19 bylo kapanie, jedzonko, usnela, ale tylko na 15min., lulanie, usnela na 20min. pobudka z rykiem, ale nie dalam jej cycka. lezalam obok, tulilam, glaskalam. zasnela po godzinie, wtulona we mnie...:/ po 1,5 godziny znowu pobudka z rykiem... nie dalam cycka. placz 30minut i spanie. obudzila sie znowu po 1, ale dostala juz cycka, bo mogla byc glodna. chyba film mi sie urwal, bo nie wiem ile przy nim spala. potem ryk o 4. dostala cycka, potem o 7. no i musialam juz z nia wstac, bo ryczala i ryczala... gdybym nie byla tak zmeczona i nie potrzebowala snu, to byloby latwiej :D
Elajar wspolczuje, ze jest tak niefajnie z tesciowa :/ dobrze, ze maz Cie wspiera. zawiodlas sie na mamie...ech, nic nie mow. ja na mojej tez :/ bo Olivka to jej pierwsza wnuczka, mieszkamy od siebie daleko, wie, ze jestem ze wszystkim sama a nie potrafi choc raz w tygodniu napisac lub zadzwonic i zapytac co u nas.
camel zdrowka dla Was.
 
Cześć dziewczyny , dziś czuje się lepiej miejmy nadzieje ,że najgorsze za mną .
Mała tej nocy spała lepiej budziła się tylko 2 razy na karmienie .
Leskowa - ja nie widzę żadnego problemu w tym ,że dziecko lubi zasypiać z mama ,ja z mama spałam do 9 roku życia i jestem całkiem normalną osobą nie mam żadnych lęków ,z mamą łączy mnie szczególna więź .
Elajar- współczuje ,wiem co to znaczy teściowa przez duże T ,moja jest typową teściowa z koszmarów dużo przez nią wycierpiałam ,nawet mieszkałam z nią przez pól roku myślałam ,że mnie wykończy psychicznie ,a teraz udaje wielką babcie .
 
Cześć kobitki.

Elajar - pogadaj z teściową , niech przychodzi np. Co drugi dzień. Inaczej psychicznie się wykończysz! Albo mąż niech pogada, w końcu to jego mamusia ;)

Kooska jestem położną, ale pracuje na intensywnej dziecięcej. . . Ciężki oddział, tyle cierpienia dzieci, rodziców...

Mój syn budzi się w nocy co 2 -3 godziny na cycka. Karmię go , odkładam do łóżeczka, idę się napić i za 2 godziny to samo ;) Muszę zacząć dawać mu kaszke przed snem, bo coś mi się wydaje, że się nie najada i dlatego tak często się budzi.

Evi - ja też lubiłam zasypiac jak mama lub babcia były blisko. Ja 1,5 roku karmiłam córkę piersią , a później w zamian piersi były przytulasy przed snem. Teraz wystarczy, że jestem obok. Czasami trzymam ją za reke, czasami po prostu siedzę w pobliżu. To jest też czas tylko dla niej. Nie oszukujmy się - przez 6 lat była sama, teraz musi dzielić się rodzicami z absorbujacym niemowlakiem. Nie dziwię się jej, że chociaż na chwilę chce mieć mamę czy tatę tylko dla siebie.
 
Ostatnia edycja:
leskowa to masz szczegolna prace- taka dosyc wyjatkowa nawet bym powiedziala. podziwiam. pewnie sporo sil psychicznych trzeba miec, zeby pracowac w takim miejscu. ja znowu mam taka prace, ze jak widze jak dzieciaki rzadza rodzicami lub wywijaja rozne numery, to sobie mysle "o nie, u mnie tak nie bedzie", ale wiem juz teraz, ze roznie to bywa. nie ma sie co nastawiac, bo przed porodem inaczej sobie wyobrazalam to i tamto a rzeczywistosc okazala sie inna...
dziewczyny, ktore karmia piersia - jak wasze piersi sie obecnie prezentuja?? wiem, ze bardzo osobiste pytanie, ale jestem ciekawa. moje troche oklaply :/
 
Ewcia w to że damy rady nie wierze ;-)

Tych, którzy nie rozumieją mojego toku myśleniania chęcam do poczytania o rodzicielstwie bliskości i teorii Searsa.

Po pierwsze szacun za prace. Ja przeczytalam do tej pory ,,jezyk niemowlat'', ,,kazde dziecko moze nauczyc sie spa '', ,'ksiege rodzicie.stwa bliskosci'' i teraz,,usnij wreszcie''. 4 ksiazki od deski do deski. Metoda ktora stosuje jest tez oposana wlasnie w rodzicielstwie bliskosci! Bo uczy samodzielmego zasypiania ale nie jest tak drastyczna.
Laski, opisze dzisiejsza noc. Wczoraj mial 3 krotkie drzemki, zasnal o 19.45 bez marudzenia po karmieniu,ale nie przy piersi. Obudzil sie o polnocy, nakarmilam do syta. Potem obudzil sie o 3.10, dalam smoczek, plakal, jeczal. Trwalo to 1h10min. W miedzyczasie chyba 20 razy dawalam smoczek i misia. glaskalam. O 4.20 zasnal. ja z wrazenia nie zasnelam do 6. O 6 obudzil sie na moment dalam smoka, misia i zasnelismy oboje. I teraz the best of... obudzil mnie zabawa i gaworzeniem o 7.45! Smial sie, przebralam go spokojnie i po 8.00 dalam piers. Nie jadl ponad 8 h. Gdyby ten placz o 3 oznaczal glod to by nie spal spokojnie do 8 rano i ryczal. Bylo mi ciezko, musialam w nocy odciagnac mleko, ale to mnie umocnilo. A jeszcze pare dni temu jadl w nocy 3,4 razy, czasem karmilam co 2 h!
 
Felis a po co odciągasz? masz tak dużo mleka? ja nawet jak mój mały śpi 11 godz to nie odciągam, swoją drogą , ze nie cierpię tego robić, ale też nie widze powodu, tylko że moje piersi są kompatybilne z moim synem , nic mi sie nie wylewa , wkładek nie nosiłam już dwa tygodnie po porodzie.
A moje cycochy są dość miękkie i dosć zwisające , ale nie spodziewalam się cudów
 
Ostatnia edycja:
Witam Dziewuszki;)
Nie przychodziły mi powiadomienia na maila i żyłam w nieświadomości, że prowadzicie tutaj dyskusję.
Mój syn przeżywa atak miłości do matki;) Jedzenia odmawia, tylko cycek się liczy, jak wychodzę z pokoju, to marudzi, z M. dobrze się bawi tylko jak siedzę obok;) A za chwilę da się teściowej wynieść na piętro i przekupić nową zabawką;)

Co do usypiania samodzielnego, to ja się nie spinam. Raz zasypia sam, a raz przy cycku, innym razem głaskany, ale rzadko trwa to jakoś strasznie długo. Za to budzi mi się często. Czasem w nocy mu się coś poprzestawia i najdzie go na zabawy, potem budzi się o 5 i już koniec spania. To właśnie mi najbardziej przeszkadza i nie wiem jak to zmienić. Karmienie w nocy mi nie przeszkadza, bo tak naprawdę, to Filip je 1-2 razy, najgorsze jest wybudzanie się. Nie ma znaczenia czy jest u mnie w łóżku czy u siebie.
 
reklama
czesc dziewczyny :) widze, ze leniu****ecie :) u nas zamiec sniezna, ale twardo wybralam sie na spacer, jak sie troszke uciszylo. nie wiem po co, bo przedzieranie sie przez te zaspy doprowadzalo mnie do nerwicy. przeszlam dwie uliczki i zmachana wrocilam. zrobilam sobie ciasteczka razowe, kawusie a potem drzemke z Olivka, bo pogoda dobila nas obie. wstalysmy o ok.17 a mloda juz znowu odpadla. jakas zmulona jest dzisiaj konkretnie.
ja chyba tez nie mam wyjscia jak tylko wyluzowac z ta nauka zasypiania, bo nic dobrego z tego nie wyszlo jak narazie.
ja planuje jakas plastyczna poprawke piersi, ale to chyba dopiero po drugim dziecku (bo chcialabym jeszcze jedno, mimo ze chwilowo kandydata brak..., wiec nie wiem za ile lat to bedzie, ale moze kiedys bedzie...). jednak piersi chcialabym miec ladne. nie zebym miala tragicznie opadniete, ale nie podobaja mi sie :/
filipiamama przegladalam Twojego bloga i zastanawialam sie kiedy znajdujesz na to czas i sily...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry