reklama

Maj 2013 :):)

Ooo leskowa dzięki za Twój głos dla równowagi, bo chyba się za bardzo nakrecilysmy na to usypianie.
Mój dzidzic tez dopiero co poszedl na drzemke. Uspilam bez cyca...metoda na grzechotke :) Wcześniej jak spal w huśtawce i nie mógł zasnąć to mu tym grzechotalam i w mig zasypial wiec pomyslalam ze w lozeczku tez podziala. Troche poplakal a ja z tą grzechotka wygladalam jak indianiec tańczący rytualny taniec nad lozeczkiem :) no ale zasnal. Zobaczymy na jak dlugo. Pranie rozwiesilam i dwa lyki kawy wypilam czyli juz dluzej niż ostatnio :D

Cycoholik wpadl mi do glowy z rana :D

Ormianka ja jezdze w spacerniaku juz dlugo. Najpierw w parasolce, duza czeka na sniegi i zimę. Jakoś mi z nią nieporecznie póki co.
Ubieram malego wcale nie tak grubo. Na razie wciaz na plusie. Kiedy stwierdzilam ze h&mowy kombinezon-niedzwiadek to juz za malo kupilam jako przejsciowke używany ala narciarski. Ortalion+polar. Wkladam mu pod to body i rajstopki i czasem mam wrazenie ze nawet mu za gorąco.

Jak będą mrozy będziemy radzić sie kooski :)
Kooska mówiłaś o welnianych rajstopach u was na norweskie mrozy...moze bys sie zajela eksportem. Ja sie chętnie zapisze :D A tak z ciekawości ile tam kosztuja Babybjorny, bo to chyba tamtejsza firma. Też takie drogie jak w PL?
 
Ostatnia edycja:
reklama
Sorki, nie moglam dodać obrazu w edycji.
O taki jest. I jestem bardzo zadowolona bo nie zawracam sobie gitarki rekawiczkami i butami...chociaz mam takowe i pewnie nke zdążę mu założyć bo wyrośnie :/ Ale szybkość szykowania się do wyjscia jest priorytetem ;)
I sorki za błędy pisze szybko z telefonu zeby zdążyć przed pobudka.
 

Załączniki

  • 1385118067968.jpg
    1385118067968.jpg
    32,3 KB · Wyświetleń: 51
To jest KappAhl. Ale chyba jakiś stary model bo nie było go duzo na Allegro. Byly jeszcze takie bez "butów". Na zimę mamy jeszcze takie typowego waciaka to w C&A kupilam na jakiejś wyprzy. Wzięłam rozmiar 80 i jak przyjechał to drzalam że sie nie przyda bo tak za duży...teraz się martwię czy posłuży przez całą zimę bo z 74 to Mlody juz wylazi. W niektórych bodach dekolt mu się robi po pępek :)

A propo prania...mam coraz większy problem z odpieraniem plam wszelakich na jego ubrankach. Macie jakieś złote zasady??
 
Ewcia ja się na tą metodę nie nakrecam , bo wiem że nie dam rady ;-) Chylę czoła tym, które wytrwaja.

Ja kupiłam kombinezon na zimę r. 74 i za chwile będzie za mały. . .

Zdemontowalam wczoraj karuzele z łóżeczka, bo młodego ani nie wyciszala, ani nie zabawiala, a mi przeszkadzała .... Kupiłam nową Fishera i teraz żałuję, bo na moim synu nie robiła wrażenia.
 
Ale ten moj Ptysiek jest niemozliwy... na macie multum zabawek a ten i tak dopełznąl i gryzie kabel od ładowarki :D
Ja też uzywam zwykłego proszku od urodzenia i dodatkowo plucze, wszystko zchodzi jak na razie...
 
Hmm...ja niby też odplamiaczem działam Lidlowym albo Biedronkowym i cos nie wszystko zejdzie. Zjasnieja ale nie zejdą. Piore jeszcze w Lovelli bo na początku kupiłam ale jak plama oporna to wrzucam też do normalnego proszku. Reakcji skórnych brak. Także jak skończę tą chemię co mam to tez będę prała razem.
Leskowa ja tak miałam z projektorem. Myslalam ze pomoze w zasypianiu bez cycka. Ha ha ha ha ha - już widzę jak smiejecie się w głos :) Moze z tydzień pochodził.Teraz już wisi na allegro :) Karuzela tez juz w pudle. Trzeba teraz wykombinować coś takiego żeby angazowalo rączki. Samo patrzenie to nuda. Musi w czymś podlubac. Wieczorem poszperam.

Kurcze 2 h spaceru a on nawet na chwile nke zasnął. I powrót zaliczony na raczkach... :/ Ło matko, jest co dźwigać. A jeszcze w tym odzieniu, jedna ręką z zaladowanym zakupami wózkiem. ..masakra.
Teraz wisi na (.) Zaraz pewnie odplynie a ja muszę szybcikiem cos slodkiego sklecic bo popoludniu mam ploteczki przyjacioleczki, czyli pogotowie dla zdesperowanej mlodej matki. Też jestem pierwsza w towarzystwie. Na szczęście w marcu juz będę "ciocia zlota rada" dla kolegi.
 
Ja cały czas piorę w Lovelli, ale chyba bardziej z przyzwyczajenia, bo Fifi żadnych uczuleń nie posiadał nigdy;)

Mój dzieć włączył hejt na jedzenie łyżeczką. Nieważne czego, nie i już. Właśnie tata próbuje mu wcisnąć deserek, a tam tylko buczenie i buczenie. Za to mój jedyny aktywny cycek znów urósł do rozmiarów arbuza, tyle z niego doi.
 
reklama
Elajar[/B], co Ci zrobiły bliźniaki, że nie piszesz

11 h zazdroszcze i juz zzielenialam :-)

Czytałam o waszej walce o samodzielne usypianie. Ja bym nie dała rady... Ale pocieszam się , że za parę lat to już nie będą matki do zasypiania potrzebowali :-) nawiasem mówiąc córka do dzis zasypia jak ktoś jest obok.... ZaraZ skoskończy 7 lat... Ja jednak jestem za rodzicielstwem bliskości i nie przeszkadza mi to. witaj !

Nie obraz sie ale dla mnie to nie jest zdrowa sytuacja gdy 7 latka potrzebuje obecnosci kogos... ze nie czuje sie dobrze i spokojnie w swoim lozeczku, w kolorowej poscieli i z ulubiona przytulanka i swiadomoscia ze mama jest blisko jakby co- wystarczy zawolac.
Ja od wczoraj zaczelam stosowac sie do rad z ksiazki ,,usnij...-'' myslalam ze bedzie gorzej. Nie wiem czemu tyle neg oopini. Wcale nie kaze sie Mlodemu wyplakac. Dzrzemki o 10, 13 i 16. Dzis sprobuje go polozyc dopiero kolo 20!
Zasypia ze smoczkiem i przytulanKa w ciagu 15 minut. Wchodze co 1 min, potem co 3. Wkladam smoka, daje misia, poglaszcze i wychodze. Nie zauwazylam jakis zlych nastrojow przez to. :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry