Hej dziouszki !
A my znow zabalowalysmy 2h na spacerze.Bylo tak pieknie.Slonecznie,bezwietrznie.Mloda znow zazyczyla sobie ujrzec swojaprzyszla szkole.Jako dziecko doscniesmiale zawsze staramsie japrzygotowywac na nowe wielkie zmiany.I jakdotadsie oplacalo.Zostawilam spiaca Malizne na widoku i poszlysmy zajrzec do wszystkich okien

Obu nam sie podobalo bardz

namowi,ze juz moze tam isc.A ja sie ciesze,zebedziemiala takie fajne warunki do nauki.
Jak to dobrze,ze ja nie lubie lazic po sklepach :-) Ja wszystko w necie kupuje.Prezenty swiateczne,szmaty,posciel :-) Tylko po meble do Ikea jezdzimy bo na ebayu sa o kilkanascie euro drozej!!!Hmmm...Moze tez powinnam na tym zarabiac skoro mam blisko?

No i buty dzieciece-tu niestety nie ma przebacz...Chociaz nie-klamie.Czasem cos we mnie wstepuje i wtedy mam ochote wszystko obejrzec i cos kupic.Ale to przechodzi...
Kooska niezle zakupy.Zawsze to na polepszenie nastroju(internetowe tez poprawiaja.Zwlaszcza jak cos wylicytuje w zabojczej cenie jak moj boski obiektyw do aparatu).Norwegie zawsze chcialam zobaczyc.Byle nie zima...Bilety mam stad tanie wiec pewnie kiedys sie skusimy...
Spania wspolczuje.Ja nie wiem czy to pogoda?Malizna 2 dni temu miala fatalna noc.Budzila sie doslownie co 15min i szlochala.Nastepna noc nalezala do Mlodej.Obudzila sie nad ranem i uparla sie ze przyjdzie do nas do lozka(co to za atrakcja cholera jasna?) i obudzila psa a szczekanie Malizne...no i to wszystko mezowego

Atmosfera byla....hmmm...napieta

Ale nie zapeszajac wczoraj bylo ok.To znaczy budzila sie czesciej niz zwykle-co 2-3godz na jedzenie.Ale odkladalam do lozeczka i spala bez miaukniecia

Niczego nie zycze sobie i Wam bardziej niz przespanej nocy od wieczora az do ranka...bez zadnego wstawanka buhahahaha
