Aśka moja córcia skończyła właśnie 6 lat,ale przez to moje leżenie nauczyła się wszystkiego i to z własnej woli- wstawi pralkę, załaduje zmywarkę, sprzątnie łązienkę, odkurzy, nawet brata umyje

złości się tylko na mnie że jej zup nie nauczyłam jeszcze gotować

niezłą jest, naprawdę, ale od zawsze ze mną wszystko robiła więc to lubi
Aisha ja po urodzeniu córci studiowałam, mąż tez w innym mieście i było ciężko więc znalazłam taką opiekę nad 2 dzieci gdzie mogłam jeździć z małą. matka się cieszyła że to prawie jak przedszkole i bylyśmy obie pozytywnie nastawioone jeśli dzieci chorowały. za 4 godz zarabiałam minimum 640zl ale było odlotowo, do dziś się przyjaźnimy
mam kumpele która ze swoim małym synkiem opiekuje się dwójeczką innej znajomej- ona jest z dzieckiem a tamta się cieszy bo niby jedno przedszkolne ale drugie i tak by musiało być z nianią. to naprawdę świetny pomysł!
ja po porodzie zrobiłam szkołę fryzjerską i przyjmuję w domu. klienci sami się napędzają cenami bo w zakładzie ceny to masakra. sama myślałam o domowym przedszkolu żeby jeszcze dwójkę-trójkę dzieci wziąć

trzeba przemyśleć i wykombinować, a my się zazwyczaj boimy...
ja też nie mam pracy więc nic mi nie przysługuje, ale mam świadczenie na synka niepełnospr. Rodzinny zasiłek to jakieś 50 zł-całe g... a trzeba mieć taki próg zarobkowy że ja nie wiem jak za to przeżyć...
trzymaj się Aisha i nie martw tyle bo dzidzia wszystko czuje i może dlatego nie kopie! urodzisz to becikowe dostaniesz, zawsze to prę groszy
