reklama

Majowe Mamy 2016

reklama
Rzeczywiście jakaś cisza tutaj nastała..
Pogoda kompletne dno, zniechęca mnie do wszystkiego, tylko łóżko :-D

Wczoraj mieliśmy dzień pełny wrażeń..
.. a o to cudne skutki :-):-)
20151115_123031.jpg
 

Załączniki

  • 20151115_123031.jpg
    20151115_123031.jpg
    13,2 KB · Wyświetleń: 110
Moja rada do wyprawki jest taka zeby zbyt duzo nie kupować przed urodzeniem dziecka bo każdej z nas bedzie potrzebne co innego i nie koniecznie to samo co koleżance która doradzała. Ja poza rzeczami obowiązkowymi jak wózek, łózeczko, przewijak i wanienka plus ciuszki nie kupowałam żadnych sprzętów ani gadgetow dodatkowych. Wanienka była błędem bo moj akurat wył i nienawidził kapać sie w wanience wiec musiałam kupic wiaderko Tummy Tub i dziecko szczęśliwe, a za to jedyna rzecz która żałowałam ze nie mam przed porodem i nie wzielam do szpitala to był laktator. Bo nawał mleczny mnie dopadł jeszcze w szpitalu. A cała reszta jak kosmetyki, jakies smoczki, butelki, podgrzewacze, większa ilośc tetrówek, jakies kocyki, odciągacze do noska, wybranie firmy butelek czy smoczkow ( bo nie każde dziecko akceptuje wszystko i szkoda kupować cały zestaw jednej firmy zanim nie sprawdzimy ze dziecku pasuje). Generalnie większość rzeczy kupowałam po porodzie. Teraz nie ma problemu, wszystko jest dostępne, mozna kupic przez internet i za dwa dni miec w domu. Przy drugim dziecku moze troszkę inaczej bo wiem wiecej na temat tego co akurat mi bedzie potrzebne najprawdopodobniej, ale za pierwszym razem nie szalalabym z zakupami przed porodem. Poza podstawowa wyprawką do szpitala.
 
Podobno pada w Poznaniu, ale ja niedawno wstałam ;-) rano po śniadanku poszłam spać i tak zleciał dzień w łóżku. Wczoraj miałam aktywny cały dzień od 8.00 do 22.00, to może odreagowuje, albo ciśnienie niskie, a ja w ogóle niskie mam ;-) i potem tylko śpię!

Evelina, ​a co to za rasa?
 
U nas tez pada i buro i po sniadaniu od razu zaczelam ziewać masakra, az dzis mala kawke wypilam bo myslalam ze padne i tez glowa zaczela cmić.
Za to w nocy budzilsm sie i ze dwie godziny nie moglam usnac mimo ze poszlam spac o 23. Mam nadzieje ze bezsennosc nie wraca bo juz tak mialam.

Ewelina to mieliscie przezycie :) a teraz opieke :)
 
Uff, w końcu doleciałam do rodziny, na szczęście lot był spokojny. Ale przez ostatnie wydarzenia w Paryżu całą noc nie spałam bo w głowie tylko terroryści. Evelina piękne psiaki, uwielbiam takie małe słodkości ;-)
 
reklama
Dzięki dziewczyny! Tak, przeżycia niesamowite, ale jeden poród mamy już za sobą:tak:
Tak w skrócie Wam tylko opowiem.
Piesek był u mnie na służbie ( w sumie jakiś czas już jest, bo ją uwielbiam, a że teraz dysponuje nadmiarem czasu to chętnie się ją zajmuje). Według obliczeń poród miał nastąpić pod koniec miesiąca. A tu taki psikus:-D To był jej pierwszy raz, więc troszkę się namęczyła i musiała się jakoś odnaleść, ale była dzielna i dała radę:-) Dowodem są trzy słodziutkie szczeniaczki ;-)
Poniżej fotka 'dzień przed porodem' ( wogóle się nic nie wskazywało, że coś się zacznie, oby u nas też tak łądnie wszystko poszło hihihi )
20151106_160910.jpg

Maui Maltańczyk. Jeszcze nie ma roku :)
 

Załączniki

  • 20151106_160910.jpg
    20151106_160910.jpg
    43,3 KB · Wyświetleń: 75

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry