Moja rada do wyprawki jest taka zeby zbyt duzo nie kupować przed urodzeniem dziecka bo każdej z nas bedzie potrzebne co innego i nie koniecznie to samo co koleżance która doradzała. Ja poza rzeczami obowiązkowymi jak wózek, łózeczko, przewijak i wanienka plus ciuszki nie kupowałam żadnych sprzętów ani gadgetow dodatkowych. Wanienka była błędem bo moj akurat wył i nienawidził kapać sie w wanience wiec musiałam kupic wiaderko Tummy Tub i dziecko szczęśliwe, a za to jedyna rzecz która żałowałam ze nie mam przed porodem i nie wzielam do szpitala to był laktator. Bo nawał mleczny mnie dopadł jeszcze w szpitalu. A cała reszta jak kosmetyki, jakies smoczki, butelki, podgrzewacze, większa ilośc tetrówek, jakies kocyki, odciągacze do noska, wybranie firmy butelek czy smoczkow ( bo nie każde dziecko akceptuje wszystko i szkoda kupować cały zestaw jednej firmy zanim nie sprawdzimy ze dziecku pasuje). Generalnie większość rzeczy kupowałam po porodzie. Teraz nie ma problemu, wszystko jest dostępne, mozna kupic przez internet i za dwa dni miec w domu. Przy drugim dziecku moze troszkę inaczej bo wiem wiecej na temat tego co akurat mi bedzie potrzebne najprawdopodobniej, ale za pierwszym razem nie szalalabym z zakupami przed porodem. Poza podstawowa wyprawką do szpitala.