reklama

Majowe Mamy 2016

Ja w sobotę teraz robie urodziny razem z mężem bo jesteśmy z stycznia tydzień później idziemy do kuzyna dwa tygodnie później do brata od męża a trzy tygodnie później idziemy do mamy cały styczeń przeleci w tym jeszcze 17 kolęda :p teraz czekam na kuzynke bo ma wpaść na pogaduszki a też jest w ciąży tylko tyko ze dopiero w 12 tygodniu :p
 
reklama
Ewaa-dam - cieszę się, że do nas wróciłaś. Mam nadzieję, że historia twoja i twojej kruszynki skończy się szczęśliwie. Będę za was trzymała kciuki.

I też mi się głupio zrobiło po przeczytaniu tego posta. Ja tu marudzę, że mam kiepski humor, że płaczę z byle powodu, że się boję, a inni mają naprawdę poważne problemy. Chyba muszę wziąć się w garść.

Ja dzisiaj byłam na pierwszych zajęciach w szkole rodzenia. Przy czym nie były to takie standardowej zajęcia, na które będę chodzić razem z moim P. (te zaczynam w przyszłym tygodniu), ale taki dodatkowy wykład poświęcony karmieniu piersią i problemom z tym związanym. W sumie nic ciekawego nie było - wniosek z wykładu jest taki, że jak są tylko jakieś problemy (nawał mleczny, zastój, obrzęk itp), to należy regularnie karmić dziecko i w różnych pozycjach:P
 
Kaylla to bardzo ważne. Równomierne schodzenie pokarmu uchroni Cie przed takimi dolegliwościami z jakimi walczę ja. Pół roku. Ropnie piersi to najgorsze co mi sie przytrafiło patrząc tak ginekologicznie. I ani antybiotyk, ani czyszczenie... Boje sie ze jak przyjdzie pokarm to bedzie jeszcze gorzej.
A co do wyrzutów sumienia, każda z nas dziewczyny ma watpliwości i mega pokłady hormonów wiec to ze mamy gorszy dzień, płaczemy bez powodu... Taki urok ciazy:) grunt zeby była równowaga :)
 
Kaylla to bardzo ważne. Równomierne schodzenie pokarmu uchroni Cie przed takimi dolegliwościami z jakimi walczę ja. Pół roku. Ropnie piersi to najgorsze co mi sie przytrafiło patrząc tak ginekologicznie. I ani antybiotyk, ani czyszczenie... Boje sie ze jak przyjdzie pokarm to bedzie jeszcze gorzej.
A co do wyrzutów sumienia, każda z nas dziewczyny ma watpliwości i mega pokłady hormonów wiec to ze mamy gorszy dzień, płaczemy bez powodu... Taki urok ciazy:) grunt zeby była równowaga :)

Ja nie twierdzę, że to jest ważne, bo wiem, że jest. Tylko zamiast opowiedzieć o tym pokrótce podczas standardowych zajęć, to rozwlekanie tego na 45 minutową prezentację nie ma zbyt wiele sensu. De facto, w kółko powtarzały się te same informacje.
 
Czyli trzeba było zagospodarować 45 min:D kasa musi sie zgadzać [emoji12] grunt ze odbębnione, teraz bedzie już pewnie ciekawiej :) my startujemy dopiero w lutym :)
 
Moja koleżanka która jest teraz w 32tyg. wczoraj dostała skurczy i prawdopodobnie na dniach urodzi. Przeraża mnie wizja tak wczesnego porodu, chociaż niby mówią że malutki jest duży i sobie poradzi :-(
 
Najgorszy tydzien jak dla mnie. Naprawdę jak słyszę 32, to mi sie słabo robi. Chciałabym go przespać. Trzymam kciuki za koleżankę! Ale jesli jest pod opieka lekarzy i mówią ze da radę, trzeba wierzyć ze bedzie dobrze.
 
reklama
Ona jest już pod opieką lekarzy, dostaje zastrzyki na rozwój płucek i mówią że mały spokojnie da radę. Cała akcja podobno przez infekcję nerek której nawet nie czuła.
Basia a jeśli mogę spytać to co było maluszkowi? Jeśli nie chcesz to nie odpowiadaj.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry