Ewaa-dam juz wszystkie piękne slowa wsparcia zostały przez dziewczyny napisane, więc dodam tylko, ze dolaczam sie do zaciskajacych kciuki i mocno wierze w Ciebie i Twoja coreczke, ze jakos to sie wszystko ułoży i operacja sie uda! Cieszę sie, ze jednak wróciłas :-) silna z Ciebie kobietka to i Twoja corcia silna byc musi!
Sylwia też tak mam,ze u mnie póki co to takie delikatne musniecia tylko.. na dodatek nie regularne.. az sie powoli zaczynam martwić, zwłaszcza jak tu przeczytalam, ze u którejś dziewczyny znajoma od tak przestala odczuwac ruchy a ja u siebie ich nawet jeszcze tak za dokładnie nie odczuwam..
Basi to tez przeszłas co nieco.. bardzo to przykre.. ale nie powtórzy sie, nie ma mowy.. widocznie ten tam na górze potrzebowal u siebie takiego małego aniołka.
Dziewczyny glowy do góry, maj coraz to blizej, musimy gleboko wierzyć w to, ze wszystkie szczęśliwie w maju, a moze i juz w kwietniu będziemy sie chwalic zdjeciami naszych cudownych malenstw :-)
Co do depilacji to ja póki co jeszcze nie mam az takich problemów, ale mysle ze to kwestia czasu

tez sie śmiałam, ze w nefralgicznym momencie mężowi zlecę golenie
Nocki raczej przesypiam bezproblemowo, wstaje maksymalnie raz na siku.