reklama

Majowe Mamy 2016

Taki bajer też jest fajny, bo złożona mało miejsca zajmuje http://allegro.pl/bebedue-wanienka-skladana-domowa-turystyczna-hit-i5647674359.html
Niestety pod względem zamówień jestem wymagająca i jak ktoś/coś nie spełnia moich oczekiwań to się nie p***ole :) Pogroź, że jak nie dostaniesz jakiegoś rabatu bądz gratisu za taką zwłoke to wystawisz negatyw :rofl:
Tak jest ! Już napisałam.

Ala25 dzisiaj już tylko leż, aż do jutrzejszej wizyty u lekarza. Jakby było źle to NOspę możesz sobie wziąć.
 
reklama
Ala_25 mnie boli też często. A dziś to boli mnie krocze jak stoję. Jakoś wytrzymam do wtorku, do wizyty do lekarza. A ty jak się niepokoisz to sprawdź jutro a dziś leż i magnez i nospa.
 
Maui i Ania_Beata uspokoiłyscie mnie bo już tyle się naczytalam że zaczęłam przyjmować najgorsze scenariusze. To nie jest jakiś ostry ból i dlatego nie pedzilam na IP ale upierdliwy bo ciężko jest zmienić pozycję i w nocy nie mogę się przez to wyspać bo każda próba przekrecenia się na drugi bok to ból.
Ja moje łóżeczko zamówiłam w poniedziałek a w piątek już pisali, że wysyłają :) pościel marzy mi się miętowy ale w zestawie do łóżeczka takiej nie było więc wybrałam szare misie. Myślę, że w razie czego teściowa mi uszyje jaka
zechce bo w temacie teściowych moja jest bardzo w porządku :)
 
Oj, my zwariujemy z tą naszą psychiką w ciąży. To moja ciąża pierwsza, więc też niepokoję się o każdy ból, skurcz, brak ruchów dziecka. Ale w piątek powiedziałam sobie dość. To już drugi mój taki alarm w tej ciąży. Panika, stawiam na nogi lekarza, męża, teraz na Izbie Przyjęć. Mam wrażenie, że się zagalopowałam. Oczywiście lepiej dmuchać na zimne, ale to, co tworzę sama w swojej głowie też nie jest dobre dla mnie.
 
Nadrobiłam czytanie… i bardzo współczuję dziewczynom, które walczą z infekcjami, bólami i szpitalnymi niedogodnościami. Nie dajcie się przeciwnościom! Jeszcze tylko "kilka" tygodni :)
Co do palenia… to mój mąż rzucił je jakiś czas temu jak postanowiliśmy się starać o maluszka. Przerzucił się najpierw na elektroniczne papierosy i zaczął je powoli ograniczać… muszę przyznać, że zrobił na mnie wrażenie swoją konsekwencją i samozaparciem. Przy okazji sam zauważył o ile więcej kasy zostaje w portfelu. Może ten akurat argument pomoże Wam w dyskusji z palaczami.
Co do tematu teściów… to jestem chyba jakiś "dziwadłem", bo u mnie niestety jest odwrotna sytuacja. Moi rodzice mają wszystko w d… szczególnie mnie i moje dziecko. Nasze relacje są napięte od wielu lat i bardzo skomplikowane. U nich dominuje postawa, że oni się w nic nie angażują (uważają, że nie muszą), ale mają ogrooomne oczekiwania i wymagania wobec mnie. Za to moi teściowie to super ludzie. Interesują się Małą przez cały czas, ale nie są natarczywi. Zawsze chętni do pomocy i bardzo serdeczni. Wiem, że zawsze mogę/możemy na nich liczyć. Staram się znaleźć jakieś pozytywne strony w tej sytuacji więc cieszę się, że moja córka będzie miała przynajmniej jednych fajnych dziadków.
Co do zakupów… to ja też mam wielki problem z podjęciem decyzji. Czuję, że nie zdążę wszystkiego kupić na czas - mam jakieś irracjonalne lęki. Ostatnio mój mąż przejął inicjatywę i dzięki temu doszło do zakupu łóżeczka, które przyjdzie dopiero za 3-4 tygodnie. Dzięki tacie córka będzie miała na czym spać ;) Zdecydowaliśmy się (w końcu!) na taki model… Trzymam kciuki za Was dziewczyny, które też macie problem z podjęciem zakupowym decyzji.
Co do bezsenności… to też mnie dotyczy, jak widać ;)
moonlight_modern_cot_bed_1_1.jpg
 

Załączniki

  • moonlight_modern_cot_bed_1_1.jpg
    moonlight_modern_cot_bed_1_1.jpg
    23,6 KB · Wyświetleń: 273
Dzisiaj mnie dopadła bezsenność... Nie śpię od 4. A dziś wizyta u ginekologa. Może jakoś podświadomie się denerwuje, a do tego bolą mnie plecy. Ciężkie życie ciężarnej.
 
Ja długo zasnąć nie mogłam, chyba kolo jakiejs 2:00 mi sie udało a i tak sie jeszcze przebudzalam, wiercilam a teraz jak budzik zadzwonił to zwlec sie z wyrka nie mogłam, ale to tak zawsze jest, ze jak pora wstawania to wtedy sie śpi najlepiej.
 
reklama
A ja dziś załapałam pierwszy raz schizę, wczoraj wieczorem młody szalał ponad normę a dziś od rana cisza - nic nie pomagało ani wstawianie ani zmiana pozycji więc zjadłam 2 cukierasy i wynik jest tego taki, że mnie mdli a Erneścik bawi się na całego :D

Co do rodziców/tesciów to u mnie na szczęście wszystko jest w jak najlepszym porządku :) dla mojej mamy to pierwszy wnuk więc cieszy się ponad miarę i jak tylko może coś dokupić to jest przeszczęśliwa :) jedynie z imieniem zrobiła nam akcję ale było minęło ;) jeżeli zaś chodzi o teściów to oni mają już wnuczkę więc z niecierpliwością czekają teraz na wnuka, mam z nimi dobry kontakt i są super tylko niestety mieszkają 1600km od nas wriec niestety na większą pomoc z ich strony nie mogę liczyć :/ mój D jeszcze na początku marca jedzie na tydzień do domu ale ja już się nie nadaje na samoloty więc zostaję na miejsce a tak chętnie bym sobie poleciała do ciepełka ehhh

Dziewczyny szpitalne trzymajcie się ciepło, życzę szybkiego powrotu do domku!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry