oj laski -przeczytałam was wczoraj ale tak się źle poczułam, że byłam bliska zgonu -słabo, wymiotowałam, trzęsłam się, ciśnienie mi zjechało -że nie odpisałam a dziś... kolejne kilkanaście stron -no nie mam siły czytać póki co
Olej kokosowy w zwykłym hipermarkecie -kosztuje kilkanaście zł. za słoik.
Jeśli chodzi o oceny -nikomu nic nie wstawiałam, chyba że przez przypadek to proszę o info, nie wiem tez czy ktoś mi wstawiał bo się tym nie interesuję. Ale faktem jest że w telefonie łatwo przy przewijaniu coś wcisnąć bezwiednie
Co do szczepień -temat rzeka... nie jestem przeciwnikiem ale tez ślepo i m nie wierzę. Trzeba przeczytać trochę i to najlepiej ulotki np. rotawirusy sa na 3 lata, córki nie szczepiłam i nie chorowała za to przynosiła do domu. Przy drugim dziecku trochę strach -bo starsze przynosi różne rzeczy z przedszkola -na które już samo jest odporne
ALE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
trzeba ieć 100 % pewność ze dziecko jest zdrowe
a jak mieć pewność? lekarka kiedyś nas ochrzaniła ze mamy zaległe szczepienie i wysłała JUŻ do gabinetu szczepień bo obsłuchała małą i było ok. Poprosiłam ją o skierowanie na morfologię -a w morfologii wyszedł stan zapalny w organizmie -po prostu miała jakąś infekcję bezobjawowa z którą walczyła. Nie potrafię wam opisać jej miny i koloru bladości jak jej rzuciłam wynikami na biurko i zapytałam -"to co szczepimy?????".
Trzeba przestrzegać tych zasad -zdrowe dziecko, odpowiedni czas odczekany po chorobie -organizm musi być silny żeby walczyć.
Jedyne co mnie tylko boli to to, ze podaje się szczepienia tak szybko -bo już po urodzeniu -toż to dziecko ledwo z brzucha wyszło no i że nie powie, ze coś jest nie tak -takie duże 3-4 lata już powie, ze się źle czuje, ze coś jest nie tak -a takie maleństwo? Nie przekonuje mnie, ze dziecko po szczepieniu "jest niespokojne". Ale co zrobić, specjalistom nie jestem, wierzyć we wszystko nie wierzę ale póki co nie mam wyjścia jednak każde szczepienie poprzedzę badaniami tez krwi.