Ja też szaleję ze słodkim ostatnio! Mimo, że od 2 lat nie jem cukrów prostych to od tygodnia nie umiem sobie odmówić! I tak mój mąż podaje mi ciepły serniczek z zimnymi lodami albo czekoladę " z okienkiem" (!!! ja!!czekoladę!!) a już szczytem wszystkiego było jak go poprosiłam o kupienie COCA COLI!! Ja!, ja dla której cola w domu to hańba, ja która nie toleruje, nie może, nie powinna ( nota bene od ponad tygodnia biorę gino femidazol bo grzybica hula - wystarczy że zjem więcej słodkiego i od razu mam). No po prostu WARIACTWO z mojej strony okrutne!! Czuję się jakbym popełniała jakieś ciężkie grzechy ale nie potrafię sie opanować takie mi to daje szczęście - he he he
ja myślę o założeniu ochraniacza ale na moje łóżko - a jak mi wody odejdą w czasie snu-leżenia to mój nowy tempurek będzie sechł dwa miesiące :-)
martussa - mam nawilżacz jakiś ale po zimie wyniesiony już na strych, więc nie sprawdzę nazwy. Za to liczę, że od dziś zamknę sezon grzewczy - W końcu!!
waraai- kobieta musi odpocząć w brzuchu, może miała zły dzień... może zjadła cos niedobrego i jest obrażona...No ale dobrze że ruszyła, mojemu w brzuchu tez wczoraj odbiło - mąż mówi, że to diabeł tasmański będzie, a ja ciągle liczę że jednak inteligencik ;-)
Olo - oj znam te krzywizny brzucha, ciasno im i na luzaku nam wypychają co chcą.
myszka - trzymam kciuki!!
POTWIERDZAM ból macicy po drugim porodzie ( po pierwszym to smyranko). Jest niewiarygodny - szczególnie przy karmieniu. Mam nadzieję, że po 3 nie będzie jeszcze większy!!
Oj tak, krzyżowe są definitywnie najtrudniejszym elementem porodu - samo parcie to już pikuś.
Moi pojechali do kina na dzieciak rządzi a potem rower w parku. Mają piękne dni taty ostatnio ( tylko młodsza jest w domu i z tatą szaleją). A kiedy ja bede miała dzień z ich tatą...?