Arya
Fanka BB :)
Ja jestem z tych obrzydliwych, a mięso zawsze mnie obrzydzalo. Nie lubię dotykać surowego miechaja też nie mam przeciwciał na toxo, mimo, że jako dzieciak też latałam po wsi, miałam koty, jadłam brudnymi rękami nie myte warzywa i się nie zaraził. Cytomegalię przechodziłam.
Jak robię np mielone to w rękawiczkach, bo mięso wchodzi za paznokcie. Warzywa i owoce teraz myje gąbeczka. (tak poradziła mojej znajomej pani dietetyk)
Tylko jeszcze nie czytałam czy to się jakoś leczy w ciąży, bo zaraz uciekam po córę do przedszkola. Może później poczytam.