Hej dziewczyny, ja wczoraj caly dzien kiepsko sie czulam. Czesto mialam skurcze, naliczylam 25 w ciagu dnia, ostre klucie szyjki. Ale skurcze nie byly regularne wiec nic z tym nie robilam. Dzis pojechalam na ktg chociaz od rana nie czulam skurczy. Lezac pod ktg poczulam jedno leciutkie dretwienie brzucha i odrazu mi sie zapisalo jako skurcz do wartosci 50. Tak wiec wczorajsze jak byly o niebo mocniejsze to ciekawe ile mialy. Dzis zaczynam 37 tydzien wiec leze grzecznie zeby jeszcze chociaz ten tydzien wytrzymac, zeby maluszek byl donoszony. Dretwienia, skurcze mam tez jak leze ale dzis dopiero 5 mialam wiec luzik. Nuech maluch do 3 kg podrosnie chociaz. Widze ze juz kazda ma dosc i chcialaby miec muszka obok, nie koniecznie w brzuchu. Ja mam nadzieje ze sobie jeszcze posiedzi. W piatek mam wizyte, pewnie ostatnia