reklama

Majowe mamy 2018

A ze mnie wycieka co chwilę coś plus dodatkowo pojawiła się krwista wkładka (Pani doktor powiedziała, że po badaniu może być tak)... skurcze są, ale jeszcze nie na tyle mocne żeby jechać do szpitala. Ehh.. nawet nie wiecie jaka jestem wkurzona!!! Już mam serdecznie dość, a mało tego gdyby na oddziale był lekarz, a nie NAD WYROST "przejęta" P. Doktor, to jestem pewna, że już bym była po....
Ja jej bez oxy nie urodzę... ehhh :( Już tracę nadzieję
 
reklama
A ze mnie wycieka co chwilę coś plus dodatkowo pojawiła się krwista wkładka (Pani doktor powiedziała, że po badaniu może być tak)... skurcze są, ale jeszcze nie na tyle mocne żeby jechać do szpitala. Ehh.. nawet nie wiecie jaka jestem wkurzona!!! Już mam serdecznie dość, a mało tego gdyby na oddziale był lekarz, a nie NAD WYROST "przejęta" P. Doktor, to jestem pewna, że już bym była po....
Ja jej bez oxy nie urodzę... ehhh :( Już tracę nadzieję
Dziwne, mnie w pierwszej ciazy z odplywajacymi wodami zostawili w szpitalu i podlaczyli oksy bo nie mialam skurczy ani duzego rozwarcia.
 
Witam

Gratuluje nowym mamusią!! Dużo zdrowia Wam życzę.

Trochę was podczytuję ale czasu na odpisywanie brakuje.
W ogóle to jestem załamana bo trafiliśmy do szpitala, malutka ma żółtaczkę i nie przybiera na wadze☹ myślałam ze moje mleko jej starcza a się myliłam i od wczoraj dokarmiam mm☹

Mb91 powinnaś być w szpitalu jak wody ci się sączą bo różnie może być, mi się wody sączyły i od razu byla decyzja żeby przebić pęcherz po godzinie nie bylo skurczy wiec podali Oksy i 2,5h i urodzilam. Trzymam kciuki za was obyś szybko urodziła i się przestala męczyć.
 
W ogóle to pielęgniarka 3razy kuła mi malutka aż mnie serce bolało bo biedna juz nie miała czym plakac☹ a teraz leży pod lampami i tak wzdycha co chwilę tak mi jej sz koda...
 
reklama
MB91 wlasnie wrocilam z Zaspy, maja dzisiaj miejsca na oddziale I przyjmowali... takze na Twoim miejscu chyba bym tam uderzala bo spedzilam godzine na IP I bardzo sympatycznie bylo.

Ja musialam jechac na pilne KTG do szpitala bo moje gin sie przeplywy nie podobaly... ale tylko mnie zbadali I wypuscili mowiac ze raczej przenosze. Dzisiaj 39+1 a moja kluseczka juz 3850g :( boje sie troche porodu silami natury z maluchem ponad 4 kilowym... ktoras z Was tak dala rade??
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry