reklama

Majowe mamy 2018

@Brzuszkowa tylko ze ja dokarmiam też mm, bo tak to Mała siedziałaby mi na piersi cały czas. A tak jak wiem że się nie najada to robie jej sztuczne i po nim śpi po 3-4godz.
Moja przez 2 tyg przybrała 300g, ale tak jak pisałam wcześniej, że dokarmiam ją. Masz rację ja też ściągam laktatorem jak juz za bardzo wydziwia :)
 
reklama
Oj widzę ciezki czas u wielu z was.... Cierpliwości, z dnia na dzień będzie lepiej.

Co do szczepień nam każą przychodzić jak szczepionka na rączce się zagoi. Oczywiście też nieoficjalnie ;) będę szczepić tak jak starsze dziewczyny refundowanymi. Starsza raz zaszczepiłam skojarzona i to był jedyny raz kiedy miała gorączkę i plamę czerwona w miejscu wkłucia. Nigdy więcej.

Maciej sporo je. Wystarcza mu to co z piersi leci bo nie zjada do końca. Ale upomina się co 2-3 godziny. I tak się karmimy bo w sumie przy wysokich temperaturach po prostu chce mu się pić. Drugi dzień za to ciężko mu zrobić kupę, alr jak już wysteka to jest normalna. Nie twarda. Zastanawiam się czy to nie od Espumisanu. Odstawiam kropelki na kilka dni, zobaczymy co się będzie działo.

Dobrej nocki.
 
Hej dziewczyny czy Wasze maluszki też męczą się przy robieniu kupy, po czym robią normalna, rzadka i niezbita? Czytałam że to dyschezja. Moja to prezy się, robi się cała czerwona a i tak kupa nie idzie[emoji21] my wybraliśmy pojedyncze szczepionki, pierwsza mamy 18 lipca.
U mnie to samo. Był pediatra powiedział że to nie są zaparcia tylko zwieracz odbytu zaciska jak tak ciśnie i kupka nie wychodzi bo ona blokuje właśnie tym zwieracz. Dzisiaj przez to była mogą niespokojna, więc podałam jej czopka glicerynowego i poszło.
 
@Agunia93 @sredec1982 nasza kruszyna tak samo miała przy karmieniu piersią. Do tego miałam kaprurek na piersi, bo wklęsłe mam brodawki. Possala, zasnęła, nalecialo do kapturka, przypomiali jej sie, że ma jeść, pociągnęła i nie raz zakrzyusila się, a ja panika. Mężowi bardzo zależało bym karmiła piersią, ale irytowala mnie ta sytuacja, dlatego nawet po kilku próbach zaczęłam tylko ściągać pokarm laktatorem i mam spokój. Wiem, że mała jest najedzona, mogę coś porobić w domu, starszą odprowadzić i odebrać z przedszkola, mam zapasy w lodówce i mogę wyjechać z domu coś pozalatwiac, tak jak dziś. Może to pójście na łatwiznę, ale chociaż się psychicznie nie wykańczam...
Podziwiam was, że macie przy tym tyle cierpliwości.

Mam pytanko, jeżeli jesteście w stanie odpowiedzieć na nie: ile wypijaja wasze maleństwa na kp? I ile przybrały na wadze? Dziś była położna i nasza kruszyna ma 4tyg i 2 dni, wypija 90ml i w przeciągu tygodnia przybrała na wadze z 4100g na 4510, czyli 410g/7dni. Gdzieś wyczytałam, że dziecko przybiera jakieś 20g/dobe... Położna powiedziała, że jezeli jest kp, to ok, ale przeraża mnie ten przyrost wagi...
Moja ma 4 tyg i dwa dni i była wczoraj położna i waży 4600 i też ostatnio przybrała, Ale to się obejmuje masę teraźniejsza od masy tej co miała jak wychodzilyscie że szpitala i dzieli przez ilość tygodni i wychodzi ok 200 gram.
 
U mnie to samo. Był pediatra powiedział że to nie są zaparcia tylko zwieracz odbytu zaciska jak tak ciśnie i kupka nie wychodzi bo ona blokuje właśnie tym zwieracz. Dzisiaj przez to była mogą niespokojna, więc podałam jej czopka glicerynowego i poszło.
Czytałam, że to dyschezja czy jakoś tak. Ja tez jak już się bardzo męczy to daje pół czopka.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry