Ja mam swoje składniki na zupę. Jakbym miała kupować poszukała bym po znajomości kogoś kto sobie sadzi więcej warzyw i zechce się podzielić /część sprzedać. Sklepowe z plantacji mają masę chemii. Z rynku też chyba że sprzedający bezpośrednio rolnicy. U nas są takie babki co przyjeżdżają żeby dorobi. Do emerytury warzywa z ogródka sprzedają. Mają też swoje sery, mleko, masło, czasem kurczaki.