Nam tez mala raz spadla z lozka. To bylo z miesiac temu, nauczyla sie przemieszczac samodzielnie i jak budzila sie zawsze z placzem, tak tym razem obudzila sie cichutko i zaczela pelzac po lozku. Na szczescie na koncach lozka mielismy poduchy i ona spadla z wielka miekka poducha i wyladowala na niej. Rozryczala sie i tak sie obudzilismy, ja panika, ale nic jej sie nie stalo. Mysle, ze jej Aniol Stroz nad nia czuwal, ze miekko wyladowala [emoji120]
Ale rozumiem poczucie winy, tez sie obwinialam, ze zasnelam z nia i nie ‘zagrodzilam’ soba zejscia z lozka.
PS. Dziewczyny, co kupujecie maluchom pod choinke?
PS2. Ma moze ktos z Was taka bramke/zagrode, ze mozna dziecko ogrodzic plotkiem, jak sie bawi?