Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Najważniejsze, że byłaś u synka. Tak to krok milowy. Cieszę się, że ta wizyta przyniosła ulgę. Przykro mi, że nie zobaczysz [emoji22] płacze razem z tobą. Jesteś cudowna mamusia [emoji177]Byłam u Oskarka na cmentarzu [emoji24][emoji24][emoji24] zrobiłam duży krok, ale bardzo boli [emoji24] doszło do mnie że już go nie zobaczę. Że umarl [emoji24] czuje ulgę, chce chodzić do niego być przy niemu. Potrzebowałam tyle czasu zeby pozwolić sobię na pogodzenie z tym.
Oglądnełam nawet zdjęciaNajważniejsze, że byłaś u synka. Tak to krok milowy. Cieszę się, że ta wizyta przyniosła ulgę. Przykro mi, że nie zobaczysz [emoji22] płacze razem z tobą. Jesteś cudowna mamusia [emoji177]
Wiem, że to jeszcze długo zostanie z tobą, myślę jednak, że będzie już lżej, bo powoli to przestanie być codziennością, a zostanie wspomnieniem. Może coraz więcej dobrych chwil zaczniesz sobie przypominać. Tego ci zyczeOglądnełam nawet zdjęcia [emoji24] dawno tego nie robiłam. Wszystko mi się przypomniało, ten strach o każdy oddech o każde bicie serca. Ta walka ze śmiercią która bardzo szybko się zbliżala. Szukanie ratunku u każdego. Tyle pytan bez odpowiedzi [emoji24]
Bardzo było by super jeżeli by okazało się że będzie tańsze to badanie... Może w tedy było by bardziej realne że zrobimy.. Bo teraz u nas z kasa jest nie zbyt.. Umarła mama mojego Damiana i musiał pokryć koszty pogrzebu..Miała covid więc trumna i ogólnie taki pogrzeb jest drozszy@Jetkaa bardzo cieszę się, że się odważyłaś. To milowy krok dla Ciebie, dla Was.
Możliwe, że niedługo będzie dostępne to dokładne badanie genetyczne WES w dużo niższej cenie niż dotychczas. Dam tu znać, jak będę znała szczegóły.
Tak dokładnie jest byłam dziś na grobie. Nie płakałam. Rozmawiałam z nim... Jest mi dużo lżej. Strach jest dużo mniejszy. Porozmawiałam sobie z nim . Lubię chodzić wieczorami jest intymnie bardzo, spokojnie. Wiem ze jestem z nim sam na sam.. Gdy patrzę na grób nic nie istnieje tylko on i ja. Tak jak kiedyś w prokocimiu.. Patrząc w jego oczka nie liczylo się nic. Tak jest teraz. Tylko że nie patrze w oczka a w jego zdjęcie.. Smutno mi że jadąc do niego kupuje znicze... Że nic innego już mu nie kupię ale zniczWiem, że to jeszcze długo zostanie z tobą, myślę jednak, że będzie już lżej, bo powoli to przestanie być codziennością, a zostanie wspomnieniem. Może coraz więcej dobrych chwil zaczniesz sobie przypominać. Tego ci zycze
Słonko, znicz zawsze możesz synkowi kupić, ale inne rzeczy też. Może nie będzie to tak, jak z żywym maluchem, ale naprawdę nic nie stoi na przeszkodzie by miał choinkę i jakiś drobiazg pod nią. Tu twoja kreatywność się otwiera. Znasz synka, wiesz co lubi. No i jak coś ci się bardzo spodoba, a będzie w zasięgu twojego portfela, to też możesz mu dać.Tak dokładnie jest byłam dziś na grobie. Nie płakałam. Rozmawiałam z nim... Jest mi dużo lżej. Strach jest dużo mniejszy. Porozmawiałam sobie z nim . Lubię chodzić wieczorami jest intymnie bardzo, spokojnie. Wiem ze jestem z nim sam na sam.. Gdy patrzę na grób nic nie istnieje tylko on i ja. Tak jak kiedyś w prokocimiu.. Patrząc w jego oczka nie liczylo się nic. Tak jest teraz. Tylko że nie patrze w oczka a w jego zdjęcie.. Smutno mi że jadąc do niego kupuje znicze... Że nic innego już mu nie kupię ale znicz
Mam jego włoski w domu.. Chciała bym zrobić sobie z jego włosków zawieszke. Widziałam to że zalewają włoski czymś i robią piękne zamieszki do łańcuszka. Może zrobię niedługo krok i otworze moje tajemnicze poduelko.. Z pamietnikiem z Krakowa, z włoskami, USG, i innymi wspomnieniami