szczesliwa66
Fanka BB :)
Ja nie moglam tej nocy spac bo dzidzia tak kopala moze w ta noc sie wyspie
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Co ciekawe On się nie boi, że straci nasze zainteresowanie, czy że maluch będzie zabierał zabawki czy niszczył rzeczy (z samym dzieleniem się nie ma problemu) - bardziej po prostu boi się samego tego, że nasze życie się zmieni. Tak prozaicznie lubi to jak jest teraz, boi się jak będzie gdy będzie nas czworo. Oczywiście opowiadamy o swoim rodzeństwie, podkreślamy, że większość dzieci z rodziny, czy jego znajomych jednak ma rodzeństwo i jest to fajne - kiedyś w końcu musi być jakiś efekt tego gadaniaA dlaczego Stas nie chce miec rodzenstwa? Moze boi sie zmian, utraty waszej uwagi , zabawek itp. U nas tak bylo, chociaz corka bardzo chciala miec rodzenstwo. Potrzebiwala z naszej strony zapewnien ze nic sie nie zmieni, ze dzidzius beddzie mial swoje zabawki, ubrania, lozeczko itp. Oczywiscie jako starsze rodzrnstwo jak zechce to sie zabawkami podzieli. I dzidzius tez swoje zabawki poztczy itd. U nas taki tok tlumaczenia byl wystarczajacy. Dla nas to oczywiste rzeczy ale dzieci maja inny tok myslenia I to co dla nas oczywiste dla nich oczywiste nie jest.
Powodzenia.
Ja byłam tą starszą (o 7 lat) i szczerze przyznam, że nie znosiłam mojego brata jak mama wróciła z nim ze szpitalaDzieci tak mają moja siostra też mnie nie chciała jak mama mnie przywiozła że szpitala to mówiła że mnie nie chce i mama to co mam ją oddać na to moja siostra nie niech już zostaniehaha i zostałam![]()
Prezent od dzidziusia to wynalazek wszechczasów! Nic nie przynosi lepszego efektu niż wkupienie się w łaskiMoja chciała zanim w ciąży byłam. I nadal chce, brzuch tuli, całuje, gada z dzieckiem. Tylko jeszcze nie do końca świadoma pełni zmian hihi. Ale ją przygotowujemy i będziemy angażować przy dziecku, plus prezent od dzidziusia i może jakoś będzie.
Myślę, że ginekolog nie byłby zaskoczony - pewnie nie byłabyś pierwsza ani ostatniaNo właśnie tak myśle, tylko jak już to pójdę do innego gina bo mój weźmie mnie za wariatkę [emoji23][emoji1377]

