reklama

Majowe mamy 2021

reklama
Dzień dobry. Nieśmiało się witam, nie chce sobie jeszcze robić nadziei, poprzednim razem od początku się cieszyłam i poroniłam córeczki w 9 tygodniu.
Ostatnia miesiączka 7.08, owu 22.08. W 22 dniu cyklu brązowe plamienie. Zrobiłam test w 24 dniu cyklu i wyszła druga blada kreska. Później test w dniu spodziewanej miesiączki czyli 5.09 i już wyraźna drugą krecha. Do dziś nie ma okresu, wizyta w środę a ja umieram ze strachu, że znów będzie coś nie tak, a chyba nie poradziłabym sobie z kolejnym poronieniem.
Mamy już jedno dziecko i lekarze po poronieniu mówili, że to raczej był jednorazowy "błąd" i więcej nie powinien się powtórzyć, ale stracha mam wielkiego.

Według aplikacji termin na 14.05.
Ja też raz poroniłam, też lekarze mówili ze to możliwe jednorazowy błąd. Od czasu poronienia wzbogaciłam się o dwie córki i kolejną aktualną ciąże. Mysl pozytywnie!
 
reklama
Chodziłam kiedyś do jednej babki, która miała przychodnię/gabinet prywatny jaki na NFZ. Wszystkie wizyty i te za kasę i na nfz były tego samego dnia w obrębie tego samego gabinetu. Jako osoba, która płaciła miałam pierwszeństwo przed tymi co mają wizyty za darmo i można powiedzieć, że te panie co płaciły to były święte krowy ;) bo były przyjmowane od ręki, a reszta siedziała pod gabinetem godzinę lub więcej. Moja wizyta trwała np. 40 min i mpglam gadać nawet o pogodzie i innych pierdołach a na NFZ: 10 min z zegarkiem w ręku i won z gabinetu...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry