Zrob koniecznie! Jakis nie douczony ten lekarz. Kot domowy to najmniejsze zrodlo zakażenia. Najwiekszym zagrozeniem jest surowe, niedogotowane mięso, nie umyte warzywa owoce.
Moja lekarka jest specjalistka od leczenia toksoplazmowzy w ciazy i mialam na ten temat wykład. Sama mam w domu dwa koty i nigdy nie mialam toksoplazmozy, dlatego w kazdym trymescie tzreba oznaczac przeciwciala.
Ale mowie glownym zagrozeniem jest mięso i warzywa i owoce.
Zeby zarazic sie od kota tzreba by bylo zjesc kocią kupę, wystarczy podstawowa higiena czyli mycie rak pp czyszczeniu kuwety (pozatym te pasozyty rozwijaja sie dopeoro po kilkudziesięciu godzinach od wydalenia kału przez kota, a nikt nie trzyma kociej kupy przez dwa dni, tak zakładam ze kazdy sprzata na biezaco

Pozatym jak ktos ma kota nie wychodzacego i nie jedzacego surowego miesa to ten kot nie ma jak sie zarazic tokso i nie ma jak pozniej zarazic nas.
Sie rozpisalam ale starsznie mnie wkurza jak ktos zwlaszcza lekarz mowi ze tokso to glownie kot, to jest smieszne że sa tacy lekarze co takie glupoty opawiadaja.