Generalnie nigdy wcześniej nie zastanawiałam się nad taką opcją, bo wydawała mi się niezbyt bezpieczna (mimo, że wiem, że przez tysiące lat jakoś to było

). Dodatkowo kto to potem posprząta

Dodatkowo bez sensu, bo w mleku matki są już przeciwciała w razie czego. Rozumiem, że pokarm trzeba będzie ściągać, więc trzeba przed porodem kupić sobie laktator, bo zapewne ze względu na covid z wypożyczeniem będzie problem i to obojętnie czy będzie potrzebny czy nie (ktoś zaryzykuje, że nie będzie ? ). Ruszenie pokarmu za pomocą laktatora może być trudne jesli nie w ogóle niemożliwe w poszczególnych przypadkach. Zwłaszcza bez widoku dziecka.
idąc na cc, test się robi kilka dni wcześniej - i to przepraszam jest ok? niby test gwarantuje, że przez te 2-3 dni będą wyniki i że przez te 2-3 dni kobieta się nie zarazi ?!?
W zgody i niezgody na papierze szczerze to nie bardzo wierzę...