reklama

Majowe mamy 2023

reklama
Ja też się jeszcze nie cieszę :( ale to dlatego, że na samym początku po tej becie gin mówił mi, że ciąża na 90% nie rozwija się prawidłowo. Teraz sam jest zaskoczony, że tak to wygląda, ale tak naprawdę to najbliższe usg dużo zweryfikuje :( :( :( a ja boję się strasznie. Tak naprawdę jeśli teraz jakimś cudem okaże się, że jest ok, to boję się, że ten jeden zły przyrost jest wynikiem tego, że dziecko będzie chore. Naprawdę dziewczyny żyję w strasznym stresie i niepewności. To jest mega okropne i przytłaczające :( :(
Na początku, jak zobaczyłam dwie kreski to obiecałam sobie, że będę się cieszyła każdym dniem tej ciąży, z uwagi na to, że już więcej dzieci nie planuję, a póki co żyję nadzieją, że to małe serduszko bije we mnie i tak bardzo boję się tej wizyty.
Naprawdę wiem co czujesz, na też żyje w ciągłym stresie i niepewności. Te rozmowy tutaj o badaniach prenatalnych i szykowaniu wyprawki to dla mnie abstrakcja 😪
 
reklama
Naprawdę wiem co czujesz, na też żyje w ciągłym stresie i niepewności. Te rozmowy tutaj o badaniach prenatalnych i szykowaniu wyprawki to dla mnie abstrakcja 😪
Tak bardzo chciałaby żeby żadna z nas nie musiała czuć czegoś takiego
Tak, ale są rzeczy na które nie mamy wpływu i pozostaje nam tylko cierpliwie czekać :(

Myśle ze każda z nas się boi. Ja tydzień temu widziałam serduszko. Ale znowu się boje czy wszystko jest dobrze. Niestety nie mamy na nic wpływu. Możemy albo siedzieć przerażone, albo chociaż spróbować sobie nawzajem poprawić humor. Także dziewczyny, wierze ze tez zobaczycie serduszko i wzzysytko będzie dobrze. I ze za pare miesięcy będziemy się chwalić dzidziusiami 🥹
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry