Zazdroszczę urlopu, wiem, że mogę iść po tych stratach na l4 ale to oznacza ciągle bycie w domu i myślenie, a w pracy jakoś to leci i tylkoe nie główkujeJa jeszcze ciagne zaległe urlopy po poprzedniej ciąży i macierzyńskim. Jeszcze mam tydzień wolnego. Mam nadzieję że nie będę wogóle musiała wracać do pracy..