reklama

Majowe mamy 2023

reklama
Martwy zarodek. Nie robiłam badań genetycznych , ale jeśli i tym razem tak będzie to jestem zdecydowana na ich wykonanie
Jasne, rozumiem. Ja po 2 poronieniu zbadałam nasze kariotypy (materiału nie bo ta informacja w sumie nic mi nie dałaby i tak, jak coś wyjdzie to dalej do zbadania swojego kariotypu nic nie wiemy) i kupę innych badań - jak się okazało nadgorliwie bo histo rozwiało wątpliwości - miałam dwa zupełnie „przypadkowe” poronienia.
 
No to w porządku, u mnie mowili ze jesli bede chciala zrobić sanco to nie ma sensu pappa robić tylko samo dokladniejsze usg zrobić. Dlatego stąd pytanie ;)
Pappa daje markery na których można szacować ryzyko wad czy komplikacji ciążowych - ale to dalej ryzyko.
Ja badam „genetyczne” usg plus któryś z testów NIPT, nie Sanco akurat. Pappy nie robię również, nie da mi niczego czego nie dadzą mi inne badania w ciąży.
 
reklama
Jasne, rozumiem. Ja po 2 poronieniu zbadałam nasze kariotypy (materiału nie bo ta informacja w sumie nic mi nie dałaby i tak, jak coś wyjdzie to dalej do zbadania swojego kariotypu nic nie wiemy) i kupę innych badań - jak się okazało nadgorliwie bo histo rozwiało wątpliwości - miałam dwa zupełnie „przypadkowe” poronienia.
Mój lekarz prowadzący odbierając moje wyniki z histo i dla uspokojenia przez telefon powiedział , że na przyszłość nic strasznego z nich nie wyszło , dać szansę na 2 miesiączki po łyżeczkowaniu i do dzieła. Tak też zrobiłam, ale nie mając żadnych objawów innych niz te sutki mam wrażenie, że przechodzę to samo co w kwietniu. Pocieszam się tym że gdyby nie to że moje miesiączki są regularne i nie mam boli ani brzucha ani piersi to bym o nich nie wiedziala. Mam nadzieję , że 7go ❤️ zabije
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry