Ja tez jestem za przytulaniem ile się da, Bo potem dziecko rośnie i nie chce

co prawda moj ma 17 miesięcy a daje lubi się tulić, wtedy jest mi tak miło, czuje się dla niego taka najważniejsza i najpotrzebniejsza

może dlatego ze nie odmawiałam mu nigdy bliskości, i nie zostawiałam samego… ja miałam czas, siedziałam w domu, mąż tez dba o dom, często robi obiad, to ja nie miałam aż tyle do roboty wiec mogłam poświęcać cały czas dziecku

Teraz będzie troszkę inaczej, bo będę musiała ten moj czas dzielić na dwa, nie wyobrażam sobie odtrącać jedno dziecko bardziej bo jest mniejsze i nie rozumie, albo bo jest większe i nie potrzebuje mnie tak.
Wlansie! Dziewczyny w dzieciakami 2+, jak to u was wyglądało z kolejnym dzieckiem ? Jak wychodziło wam dzielenie się na pół czasem? Jest to łatwe? Czy w rzeczywistości nie zawsze się da podzielić?