reklama

Majóweczki 2008

witam,
solenizantce wszystkiego najlepszego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
u mnie pogoda nawet, nawet, prznajmniej nie pada. ale jakaś taka rozlazła jestem....mało co mie się chce....pójdę o 14 po Majkę do przedszkola i tyle.
nie lubię śród, bo jestem sama z Majką do czwartku i mam schizy że zacznę rodzić a do szpitala mam ze 20 km ;-)
i jakoś tak niepewnie się w tę noc czuję......
no ale mam nadzieję zeJagoda poczeka na tatusia ;-)
jutro wizyta u położnej to zobaczę czy coś się zaczyna tam dziać...
co do dołów i chandry to mam i to jakie :-):-):-)
i bardzo się z tego ciesze bo to znaczy ze mam kontakt z emocjami swoimi a to w życiu baaaaaaaaardzo pomaga.
znam kilka osób któe zawsze strały sie być uśmiechnięte a przykre emocje były im bleeeeeeee..........i niestety wszytskie te osoby są moimi pacjentami, więc...............
dołki są dla prawdziwych ludzi!!!!!!!!!!

 
reklama
POLKA wszystkiego najlepsze z okazji urodzinek

Ja właśnie wysprzątałam wszystko co się dało i padam z nóg zwłaszcza że to przeziębienie nie przechodzi jak do jutra nie przejdzie będę musiała się do lekarza wybrać:baffled: ogólnie to mam dzisiaj dzień że kompletnie nic mi się nie chce ale musiałam sprzątnąć bo już patrzeć na ten bałagan nie mogłam ale mam nadzieję że przynajmniej jutro będę mogła sobie cały dzień poleniuchować. A za chwile jeszcze jakiś obiadek muszę zrobić:baffled:

Pozdrawiam i miłego dnia życzę Majóweczki:happy:
 
Dużo piszemy o praniu i prasowaniu i mam wrażenie dziewczynki, że Wy nadal prasujecie na stojąco? Bo piszecie, że Wam nogi wchodzą wiadomo gdzie ;-);-) Ja to sobie nisko opuszczam deskę i prasuję siedząc, bo w pozycji stojącej bym 10 minut nie wytrzymała. Zresztą np. zmywam naczynia też siedząc, skutkiem czego jestem kompletnie zachlapana wodą ale co tam! Nie mogę już wytrzymać na stojąco - a spacery z dzieckiem moim ukochanym... to męka. Najlepiej mi się z nim teraz jeździ na plac zabaw, gdzie on szaleje a ja mogę przysiąść na ławce.

Dotkass, umówiłam się z położną na poniedziałek. O 10.30 mam wizytę u ginki, a potem pojechałabym do szpitala, czyli pewnie byłabym w szpitalu ok. 11.30. Jesteś zainteresowana? (bądź, bądź :tak::tak:).
 
Witajcie kochane!
Wpadam na chwileczkę, nie mam siły, ta noc mnie wykończyła.
Nawet nie zdążyłam się położyczć, a tu trach ostra biegunka mnie dopadała że z kibelka nie mogłam zejść. Nie było nawet sesnu się położyć. I tak do 5 rano, potem nie wytrzymałam i wziełam stoperan, bo chyba bym się całkowicie odwodniła. Nie wiem czy mogłam bo na ulotce pisało za zgodą lekarza.
Dzisiaj więc jestem na małej diecie, musze troszkę popościć, ale słabo za to się czuję.
Postaram się nadrobić zaległości, ale najpierw położę się do łóżka.
 
Madamagda, współczuję!! Myślę, że jeżeli nie napisali, że w ciąży nie wolno to nic się nie stało, w końcu rzeczywiście Cię ta biegunka męczyła, biedactwo!
 
Ola - w sumie to moze nic, ale brzuch mnie coraz bardziej boli z dnia na dzien i to mnie zaczyna nie pokoic... i kilka innych rzeczy, m.in. mam problemy z zylakami, ktore coraz bardziej daja sie we znaki i takie tam...
Co do prasowania, to ja jeszcze na stojaco walcze.:-D Ale pewnie jak upiore wszystkie ciuszki dla dziecka i bedzie to trzeba poprasowac, to tez obnize deske i na siedzaco, bo troche czasu to zajmie.:-D

A ja mam problem ze szpitalem... okazuje sie, ze pewnie nie skoncza remontu na czerniakowskiej do konca maja, wiec musze zmienic opcje na inny szpital... dzis bede rozmawiac na ten temat z lekarzem...
 
Madamagda, ta biegunka Cię już trzyma chyba kilka dni, to nie jest dobrze. Na 100% możesz zażywać Smectę, ja brałam, jak na początku ciąży mnie męczyło. Pij dużo płynów, a jak Ci nie przejdzie to radzę odwiedzić lekarza. Uważaj na siebie:tak:.
 
Łania, oj to niefajnie ze szpitalem - bo już byłaś nastawiona na 100 procent.... ja w poniedziałek jadę na Madalińskiego, spotkam się z położną, obejrzę sobie.
Skoro moja lekarka poleca mi tę położną, to nie będę już szukać gdzie indziej.
 
reklama
Madamagda, ta biegunka Cię już trzyma chyba kilka dni, to nie jest dobrze. Na 100% możesz zażywać Smectę, ja brałam, jak na początku ciąży mnie męczyło. Pij dużo płynów, a jak Ci nie przejdzie to radzę odwiedzić lekarza. Uważaj na siebie:tak:.
Smectę zażyłam o 2:00 ale skoro do 5:00 nie przeszło, wolałam wziąć stoperan i pomogło na szczęście, ale flak ze mnie dzisiaj jest więc się nie ruszam z łóżka.
POLUŚ to dla ciebie z okazji urodzin

 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry