• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Majóweczki 2008

To prawda swoich smutkow tez nie nalezy ukrywac w koncu po cos powstały te fora:tak:
No i podziwiam te osoby na których lezenie w szpitalu nie robi wrazenia i troche zazdroszcze bo jak sie raz przezylo nieciekawe sytuacje to sie juz inaczej reaguje na wszystko wiec lepiej dalej sie wspierajmy i bedzie dobrze:happy:
 
reklama
tez tak myślę że nie zawsze trzeba mieć dobry humor i wtedy najlepiej się wyżalić:happy: mnie na szczęście ominął pobyt w szpitalu ale był bardzo blisko ale mi się udało ale nie zazdroszczę tym z Was które niestety to spotkało i musiały przez to przejść. Ale już tak nie wiele zostało więc nie stresujmy się jeszcze tutaj na to przyjdzie czas później (o ile przyjdzie):-p

A ja zaraz uciekam do łóżeczka bo katar zamiast mi przechodzić to się jeszcze bardziej nasila ale mam nadzieję że jutro już zacznie przechodzić bo czeka mnie troszkę sprzątania jeszcze a chęci w ogóle nie mam
 
juz piszac czulam, ze dostanie mi sie po glowie, coz. chcialam dobrze a wyszlo jak zwykle, tak to jest kiedy sie nie slyszy czyjegos glosu tylko czyta suche litery. chcialam tylko...a zreszta, jakie to ma znaczenie. kazdy ma prawo i do wyzalenia sie (na forum oczywiscie przede wszystkim, bo przeciez po to jest) ale tez do dzielenia sie swoimi spostrzezeniami a takze radosciami ze szczesliwie noszonej ciazy, bez cierpien i powiklan, ktorych wam serdecznie wspolczuje. dziekuje tym, ktore nie odebraly moich slow zle i wierza, ze mialam dobre intencje. chcialam dobrym humorem zarazic inne, ale widac nie udalo sie tylko wywolalam burze. ale to dobrze, zobaczcie jak sie rozpisalyscie nagle!! zycze dobrej nocy i do zobaczenia jutro, oby w lepszych humorach i z lepszym samopoczuciem no i wszystkie 2w1!!
 
hej widze ze ja pierwsza, sluchajcie wstaje rano taka wyspana ze szok poszlam do toalety patrze a tam tak szaro za oknem ponuro i pod nosem kur... znowu taka pogoda az nie bedzie chcialo wylazic wracam patrze na zegarek a tam przed 6, po jakims czasie patrze a tam sliczne slonko wychodzi :sorry2: i teraz juz zaczyna sie zapowiadac fajny dzien :-)


Ola K bylam u okulisty wiesz powiedziala ze siatkowka i dno oka w pozadku, wogole kiedys chodzilam do poradni dzieci zezujacych chociaz zeza nie mialam i nie mam :dry: tylko oko mi jedno lekko uciekalo ale to taka dluga historia z pania doktor ...
a wogole to astygmatyzm ale ok i ta co teraz bylam powiedziala ze pilnowac jak sie maly urodzi ze kontrolnie chodzic do okulisty z nim Ty chodzilas ze swoim Maksiem ? i ciekawe od jakiego wieku najlogiczniej mi sie wydaje ze jak juz pol roczku gdzies skonczy, bede musiala tego pilnowac zeby w razie co moc szybko zareagowac
 
Magali nie martw sie my nie tak tobie na zlosc dzis bedzie lepiej:tak:

U nas też ładniutki dzien sie zaczyna a mówia ze wszedzie bedzie padac

Wczoraj w koncu zdecydowaliśmy wyogladalismy na wszystkie strony i zamówilismy wózek :-) dzis sie zastanawiam czy nie jechac wybrac pozostałych rzeczy bo w tym sklepie tak fajnie wybierasz co chcesz płacisz niewielka zaliczke a oni ci wszystko odkladaja i przyjezdzasz kiedy tam chcesz czesc mozesz teraz nawet sama wziasc czesc a reszte nawet po porodzie tak nam juz wózek schowali i ceny naprawde niewysokie:happy:

O 11 usg ale sie ciesze:-D
 
Polka Wszystko, co było Twoim marzeniem..
co jest i będzie w przyszłości,
niech nie mija z cichym westchnieniem
lecz się spełni w całości.
Wszystko, co piękne i upragnione
niech będzie w Twoim życiu spełnione!

Życzy Wiktoria, Oleg i Maleństwo :)

 
reklama
Witam kwietniowo wszystkie Majóweczki

hej dziewczyny, jak czytam o waszych nastrojach to nie wierze! rozumiem rozne dolegliwosci i hormony, ale pomyslcie, ze macie pod sercem najwieksza milosc jaka moze czlowieka spotkac.
takie wspolne nakrecanie sie na forum tez nie jest dobre. czasem trzeba przestac myslce i mowic tylko o dziecku, moze to stad sie bierze? moze za duzo juz tej ciazy i dzidziusiow?nawet najsmaczniejszy deser moze sie znudzic i zmeczyc a wstyd sie do tego przyznac. macie prawo miec dosc, wiec odpuscie sobie.


Nasze nastroje nie mają nic wspólnego z tym, że nie chcemy, bądź nie doceniamy tego, że jesteśmy w ciąży...
Ja swojej o mało nie straciłam, więc uwierz mi Magali, ale ciąża i to dziecko jest dla mnie najważniejsze.
Jednak mam prawo do tego, żeby mieć serdecznie dosyć tego, co w tej chwili się z tym wiąże. Z resztą widzę, że nie tylko ja jestem już trochę "zmęczona".

Mój mąż (nie jest w ciąży:-D, a jedynie widzi, co czasem się ze mną dzieje) jest bardziej wyrozumiały i stara się mnie pocieszyc, bo wie, że na hormony i kobiece chandry nie ma rady. I ani razu mi nie zarzucił, że wynika to z tego, że nie kocham wystarczająco tego dziecka.

Dlatego dziwi mnie fakt, że mówisz to Ty, czyli kobieta w ciąży, której takie "dolegliwości" prędzej, czy póxniej tez będą dotyczyły.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry