Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
,



co ja będę do grudnia chodzić w tej ciąży


najgorsza jest ta huśtawka nastrojów,o 7 rano cisze się ze jeszcze w dwupaku i zaraz sobie kawkę strzelę i na zakupy pokulam i mam ciszę, spokój..........o 7.30 ryczę ze już nie mogę i chcę urodzić bo dłużej nie dam radymaja - nie martw sie urodzisz... ze mnie sie w domu smieja ze moglabym juz urodzic bo bede chodzic jak slon 2 lata...ale zobaczcie suwaczek tylko 10 dni.... doczekam sie teraz to juz odliczanie...:-):-):-):-)




Zaraz poczytam sobie co tam u Was nowego. U mnie mały kryzys. Po wizycie u gina muszę leżeć "plackiem" przynajmniej do końca kwietnia, tak żeby zaczął się 37 tydzień. Zero ruchu i jakiegokolwiek wysiłku.Lekarz stwierdził u mnie rozwarcie na 1,5 cm ,więc tak nie zaciekawie. Martwię się żeby nie urodzić za wcześnie. Zwłaszcza że dziś w nocy miałam skurcze i już miałam budzić mojego M., bo myślałam że się zaczęło
A ja jeszcze do końca nie spakowana, ubranka wyprane ale nie poprasowane. Zamówione koszule do porodu jeszcze do mnie nie dotarły itd. I do tego moja położna która ma mi pomóc przy porodzie jest do 25.04 na urlopie.... Muszę jakoś przetrzymać, tylko teraz te dni tak wolno się snują....łączę się w bólu z niewysapnymi i zdołowanymi końcówką.......
a tak poza tym to czuje się jakbym to tylko ja nie miała skurczów i pobolewańco ja będę do grudnia chodzić w tej ciąży
![]()
najgorsza jest ta huśtawka nastrojów,o 7 rano cisze się ze jeszcze w dwupaku i zaraz sobie kawkę strzelę i na zakupy pokulam i mam ciszę, spokój..........o 7.30 ryczę ze już nie mogę i chcę urodzić bo dłużej nie dam rady
w domu już nikt nawet nie próbuje za mną nadążać..................
A w ogole to u mnie tez kolejna slaba noc za mna i coraz mi ciezej...
U mnie mały kryzys. Po wizycie u gina muszę leżeć "plackiem" przynajmniej do końca kwietnia, tak żeby zaczął się 37 tydzień. Zero ruchu i jakiegokolwiek wysiłku.Lekarz stwierdził u mnie rozwarcie na 1,5 cm ,więc tak nie zaciekawie. Martwię się żeby nie urodzić za wcześnie. Zwłaszcza że dziś w nocy miałam skurcze i już miałam budzić mojego M., bo myślałam że się zaczęłoA ja jeszcze do końca nie spakowana, ubranka wyprane ale nie poprasowane. Zamówione koszule do porodu jeszcze do mnie nie dotarły itd. I do tego moja położna która ma mi pomóc przy porodzie jest do 25.04 na urlopie.... Muszę jakoś przetrzymać, tylko teraz te dni tak wolno się snują....


Oprócz tego codziennie pojawiają mi się skurcze. Są regularne, ale po jakimś czasie uspokajają się.

