reklama

Majóweczki 2008

I ja się witam, lepiej późno niż wcale. Jeszcze nie bardzo umiem się przestawić na siedzenie w domu. Fakt, że jestem z dzieciątkiem, ale czasem też miło by było zobaczyć, jak wyglądają ludzie. A na spacery z małą na razie nie mogę wychodzić, bo wózka sama po schodach nie zniosę (cały czas odczuwam jeszcze skutki tego cięcia niestety :-(), a mąż wraca późno z pracy. Mam nadzieję, że nic się nie stanie dziecku, jak trochę posiedzi w domu, ewentualnie na balkonie.
Czy podawanie witaminy K dziecku jest konieczne??
 
reklama
A j sobie dogadzam, wystąpił u mnie dziwny efekt, zachcianki których przez całą ciąze nie miałam raczej. Kupiłam sobie truskaweczki, koszyczek brzoskwiń i pomarańcze i się zajadam, chociaż tyle mi dobrego pozostało.
 
Z tego co wyczytałam na majowych dzieciaczkach to moja Nelcia najmniejsza z donoszonych dzieciaczków jest:szok: 2700g i 50cm a moja mama mówi ,że ona długa:szok:My z mężem mieliśmy ja-47 cm a on 45 cm -donoszeni ja nawet przenoszona:szok:
I dletego ona mówi,że mała i tak duża w porównaniu do nas hihi:-D
Właśnie mi usypia moje serduszko a ja wstawiłam obiadek,dziś zaszalałyśmy i wyszłysmy z łóżka koło wpóldo 12:szok:A co....trzeba korzystać ,zreszta trwa poług a tu trzeba się jescze oszczedzać .Choć wcale nie czuje ,że urodziłam dziecko :no:pare godzin po porodzie wolałam jechac do domku niż siedzieć i sie nudzic w szpitalu -wcale mnie poród nie zmęczył....:no::no::no:O ty wiecej jak tylko bedzie czas wejśc na odpowiedni wątek to wam napisze okii??
 
A powiedzcie mi czemu Dotkass miała cesarkę bo się pogubiłam :-(
Nie wiem, Dotkass napisała, że bóle jak chjolera, skurcze zaczęły się o 7.15, dostała 5 dawek zzo. Resztę opowie po powrocie.
I że wszystkie nas całuje.

Kathy czekam oczywiście na opis porodu :tak:. Nelka może malutka ale to wymarzone wymiary do rodzenia.
 
Panna Migotka ja nie wiem ,ale teraz sie podaje witamine K przez jakis czas jak sa dzieci na piersi.Ja nie podawalam z Vanesska tylko sama vit D od ktoregos tyg.Teraz od jakiegos czasu jak czxytam inne wateczki to widze ze podaja ta wit dzieciom.A nic sie n ie stanie jak siedzicie w domku,choc werandowanie wystarczy :)

Kathy no do tej pory byla ladna pogoda ze mozna bylo wyjsc z maluszkiem,ale juz ma byc na dniach znow pieknie i cieplo :)

Ja zaraz zmykam na spacerek rodzinny.
 
Iwonka, nie wiem jak długo pochodzę w ciązy ale jakoś mi się przestało spieszyć do porodu..... w ogóle ;-);-)

A Maksio dziś cudowny i grzeczny. Ok pół godziny przed wyjściem z domu zadzwoniłam do żłobka i poprosiłam jego ukochaną ciocię Paulinkę, zeby mu przekazała, że jednak przyjedzie mama, bo dziadek czeka na pana do kosiarki.... i jak przyjechałam, to czekało na mnie grzeczne, kochane, ubrane i uśmiechnięte dziecko.
Ciocia Paulinka jest aniołem jak dla mnie :tak::tak::tak::tak::tak::tak:

Teraz niestety dziecko, które asystowało dzielnie panu od kosiarki przy przeglądzie..... zasnęło mi na rękach, troszkę umazane smarem, w brudnym ubranku, z czarnymi łapkami i buzią, bez kolacji. Ale nic to! Jakoś postaram się go przebrać....

Niebawem wróci małżonek, może go pomolestuję (szczerze mówiąc będę musiała się zmusić, bo mnie wszystko boli od góry do dołu). Może to coś da? Jejku, denerwuję się i boję się porodu!!
 
OlaK a widzialas reklame Biedronki i tam jest taki fajny traktor z przyczepka na akumulator za niecale 300zl .Fajne dla chlopca jesli nie ma i jesli tak lubi jezdzic kosiarka :) A co do sexu to ja nie mam ochoty.....kurcze jakos sie boje wiedzac ze jest te rozwarcie,i sie boje zarazkow i wogole.ech
 
Iwonko, nie widziałam tej reklamy, ale dzięki, że mi o tym mówisz bo to super sprawa dla mojego synka.... zainteresuję się!

Dobrej nocy, lecę już! Do jutra, mam nadzieję!
 
reklama
Nie mam pojecia, ile sie od soboty wydarzylo,nadrobie na pewno :-) ale z przyjemnoscia chcialam poinformowac,ze
Nasza Bianka urodzila sie 18 maja o 18 z minutami!! Wazyla niestety ;-) 3990 gram, co wyjasnia dlaczego nasz wyjatkowo trudny porod trwal rowno dobe i zakonczyl sie sporym pokiereszowaniem mamusi :-(
Ale oczywiscie caly bol poszedl w zapomnienie!
Pozdrawiam wszystkie doczekane mamusie :-D Pozdrawiamy obie! I wszystkie czekajace :tak:
p.s. na wage naszej slicznotki na pewno miala wplyw moja namietnosc do pizzy hut :rofl2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry