Hej Dziewczyny.
Ja tylko na moment. Na nic nie mam ciągle czasu. Dziś chrzest naszej Kluski, dlatego tyle zamieszania.
Dalej jesteśmy na cycu. Mała waży 6 kg, więc w cyckach coś tam jest (w 12 dni przytyła 610 g
). Na szczęście kupiłam butelki TT i w końcu potrafi ciągnąć smoczek i mogę nareszcie przepajać Ją herbatką.
Pozdrawiam Was gorąco.
Ja tylko na moment. Na nic nie mam ciągle czasu. Dziś chrzest naszej Kluski, dlatego tyle zamieszania.
Dalej jesteśmy na cycu. Mała waży 6 kg, więc w cyckach coś tam jest (w 12 dni przytyła 610 g
). Na szczęście kupiłam butelki TT i w końcu potrafi ciągnąć smoczek i mogę nareszcie przepajać Ją herbatką.Pozdrawiam Was gorąco.

. Na szczęście w miarę grzecznie leżała w łóżeczku i udało mi się odkurzyć.
. Może ww wrześniu... A ubranek typu kiecusie atłasowe i garniturki mi się nie podobają i kupię raczej jakiś jasny komplecik, w zależności od pogody.
). Wystarczyło trochę ponosić, zmienić pieluszkę... Dobrze, że kupy nie walnęła (co uczyniła z nawiązką jak wróciłam) bo by mnie chyba z miasta wołami ściągał. 
