reklama

Majóweczki 2008

Cosmolady, ja też miałam malutko pokarmu przy Maksiu, więc wiem o czym mówisz.... ale najważniejsze że dzidziuś dostaje od Ciebie mnóstwo miłości jak również też częściowo Twój pokarm!
U mnie jest teraz ogromna różnica: przy pierwszym dziecku dokarmianie prawie od początku, teraz wcale. W moim przypadku zasadnicze znaczenie miały pierwsze dni życia maluszka oraz pomoc otrzymana w szpitalu - przy Maksiu każda położna miała inne zdanie na ten temat i żadna nie pomogła (Maks był naświetlany, karmiony butlą przez panie bo był tak senny że nie chciał ssać cyca, a ja nie miałam dużo pokarmu i nie dawałam rady ściągnąć, no a potem było już w ogóle słabo). A teraz trafiła się jedna pani doktor, która od początku pokazała jak przystawiać malucha. Miki też był naświetlany, ale miałam go ze sobą w sali, ściągałam pokarm na spokojnie i dawałam butlą dopóki nie zrobił się bardziej żwawy. Na pewno też znaczenie miało to, że za drugim razem jestem już o niebo spokojniejsza i wszystko mi lepiej wychodzi.

A becikowe przysłano mi chyba w ciągu 2 tygodni od złożenia wniosku.

Kerry, ja już właściwie wróciłam do pracy, bo pracuję na własny rachunek i robię to w domu. Na razie pomaga mi mąż bo ma luźniejszy miesiąc, a potem będą dwa ciężkie miesiące... w październiku wróci do nas dawna niania Maksa, więc bardzo mi pomoże i liczę na to że chociaż trochę popracuję....

Panna_migotka, powiem Ci że seks teraz zupełnie nie należy do moich zainteresowań, boję się go wręcz ... wiem że to minie za jakiś czas, jak dotąd mamy za sobą dwa razy... :eek: mój mąż bardzo narzeka.
 
reklama
W końcu udało mi się zajrzeć :-) wykorzystuje wyrzuty sumienia męża że zapomniał o moich urodzinach i niech bawi małą sam

Wszystkim bardzo dziękuje za życzenia To takie miłe

Moja Zuzia zrobiła się taka panikara po przeprowadzce że z nikim tutaj nie zostanie i drze sie wniebogłosy Jedynie tatuś no ale on pracuje i tak jestem uwiązana chyba że zawieziemy ja tam gdzie mieszkaliśmy do mojej mamy to wtedy mamy czas dla siebie a ona jest spokojna Neta też nie mam u siebie i musze chodzić do teściów i tak to wygląda...

My chrzciliśmy mala w niedziele zdjecia musimy przegrać i wtedy pokaże Zuza dała popis w kościele i darła sie w niebogłosy

Ja wczoraj dostałam już okres:no: a karmie non stop myślałam że choc troche odpoczne od tego jeszcze.A 3 tygodnie temu ginka zapewniała mnie ze tam nic sie nie dzieje i możemy do końca lipca używać ile chcemy:szok:
Nie wiem też na co sie zdecydować...
Na razie kończe mam nadzieje do jutra:-)
 
Witajcie. Też ostatnio mam problem z pokarmem. Mała zaczyna się wściekać gdy tylko przestaje jej lecieć. Nie chce sobie "wyciągać" pokarmu. Dopiero gdy ją dokarmię uspakaja się, ale wtedy jest najedzona i już nie chce. Z Marcinkiem nie miałam takiego problemu. Teraz też mam pokarm dzięki niemu. To On potraf i 2 godziny ciągnąć cycusia. Malutka potrafi mi zjeść nawet 120 ml mleka nie licząc tego co wyssie z piersi. Mnie się wydaje że na 2 miesięczne dzieciątko to sporo.
 
Ostatnia edycja:
Sylwia, czyli jednak należy być przygotowaną na to, że okres może nadejść naprawdę szybko, a co za tym idzie kolejna ciąża jeżeli się nie zabezpieczamy - odpukać w niemalowane drewno! ;-)

Arewena, faktycznie sporo Twoja malutka potrafi zjeść. A synka jak długo karmisz :tak::tak: Mój starszy sam rzucił cyca jak miał 9 miesięcy, zaczął mnie gryźć w brodawki i absolutnie nie chciał ssać - ależ mi wtedy było przykro!

Dobrej nocy kochane Majóweczki.
 
Witajcie. Też ostatnio mam problem z pokarmem. Mała zaczyna się wściekać gdy tylko przestaje jej lecieć. Nie chce sobie "wyciągać" pokarmu. Dopiero gdy ją dokarmię uspakaja się, ale wtedy jest najedzona i już nie chce. Z Marcinkiem nie miałam takiego problemu. Teraz też mam pokarm dzięki niemu. To On potraf i 2 godziny ciągnąć cycusia. Malutka potrafi mi zjeść nawet 120 ml mleka nie licząc tego co wyssie z piersi. Mnie się wydaje że na 2 miesięczne dzieciątko to sporo.

Arewena czy to znaczy, że karmiłaś w czasie ciąży?
 
a mnie już podbrzusze delikatnie pobolewa jak na okres... pamiętam, że pierwszy okres po Mai był okropny... lało się ze mnie jak z kranu, gorzej niż po porodzie, że naweet wkłady poporodowe przeciekały z zaskakująco szybkim tempie
 
Olu- ja tez tak mam maly duzo jje az wydaje mi sie ze za duzo mnie sie piersi nie robia twrade ale bardzo ciezkie i w miare czuje ze sa pelne jesli maly dlugo spi i odciagne to tez ok 220-240 mi wychodzi i co ciekawe maly potraf to zjesc... w miescie kiedys wypil taka butle to sie balam zeby mu cos nie bylo albo zeby nie zwymiotowal:baffled::baffled::baffled: i tez spi dlugo bo zasypia ok 20-20.30 i spi do 4 jak w zegarku:-):-):-) wiec chyba sie najada a jak sie budzi to nie placze tylko guga do zabawek i ssie rece to juz wiem ze glodny:tak::tak::tak:

Dziewczyny a ja mam pytanie czy wasze dzieci pchaja raczki do buzi?? Bo moj strasznie i szczegolnie dwa palce:dry::dry: i sie slini... jak bylam u lekarza to powiedzialaa ze moga mu isc zeby narazie swedza dziaselka ale moga mu isc bo to u kazdego dziecka jest inaczej....
 
A wlasnie a ja tez nie mam jeszcze okresu ciekawe czy dostane teraz czy nie?? Kurcze obym nie dostala do wrzesnia a szczegolnie zeby nie na wesele:( :wściekła/y::wściekła/y:

Wogole to widze ze niektorzy wczesnie wstaja moj synek spi a ja sie nawet wyspalam to weszlam zobaczyc co u was...
widze ze i sa problemy z tesciowymi ale nie lamcie sie u mnie to samo... wczoraj tesc mowi do Adasia ze jak sie wyprowadzimy to bedzie do nas przychodzil codziennie a ja na to ze apewno nie wystarczy raz w tygodniu... a tesciowa ze przeciez mozemy przychodzic kiedy chcemy a ja na to ze nie bardzo bo jakbym chciala ich codziennie widziec to bym sie nie wyprowadzala:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: i focha zlapala... a w ddatku mowie ze tata jest upierdliwy i ja tez chce troche ciszy i samotnosci zreszta chcemy miec troche swojego zycia...

zreszta tez chce gdzies wyjsc albo do siebie kogos zaprosic a nie caly czas zeby tescie u mnie siedzieli..!!!!!!!
 
Witam.
Dziewczyny a ja mam pytanie czy wasze dzieci pchaja raczki do buzi?? Bo moj strasznie i szczegolnie dwa palce:dry::dry: i sie slini... jak bylam u lekarza to powiedzialaa ze moga mu isc zeby narazie swedza dziaselka ale moga mu isc bo to u kazdego dziecka jest inaczej....
Raczej to nie zęby tylko ślinianki zaczynają pracować. Moja rączki do buzi wkłada jak chce jeść ale zdarza się, że także chyba w potrzebie ssania jak najedzona. Zębów nie podejrzewam. Ale może u Twojego Adasia to ząbki?
 
reklama
Kerry dla babci [*].

Iwonka dobrze, że wyjazd się udał :tak:.

Co do powrotu do pracy - to raczej na pewno do końca roku nie wrócę, mam zaległy urlop, macierzyński do połowy października, zaległy urlop a potem chyba wezmę trochę wychowawczego, może na kilka miesięcy. Temat otwarty.

W temacie okresowym - przy pierwszym dziecku w sierpniu poród a pierwsza @ w lipcu następnego roku. Ciekawe, jak tym razem będzie. Jakoś mi się nie spieszy do @.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry