reklama

Majóweczki 2008

reklama
A ja mojej pozwalam popatrzec od czasu do czasu na telewizorek oczywiscie z odpowiedniej odległosci... to juz nie te czasy kiedy były ruskie szkodliwe telewizory z "lampami".
Wczoraj i dzis zaserwowałam Martynce bananki z brzoskwiniami ze słoiczka z Hippa:-) Bardzo jej smakowało, az mlaskała a jaką fajną kupkę potem zrobiła:-p:laugh2:A kilka dni temu szamała jabłuszko tez ze słoiczka, nie bardzo jej smakowało, chyba za kwasne było. Za kilka dni morelki jej dam:-)
 
Ostatnia edycja:
mój Szymon też "oglada" telewizor, a ja z nim walcze i staram się odciągnąć jego uwagę, co nie zawsze mi się udaje... uff na szczęście nie tylko on tak ma :-)

Szymoniu w środę ważył 6550g ale nadal "chodzi" w rozmiarze 62 :baffled: tzn. zaczyna nam z niego wyrastać.
Wczoraj uzupełniałam mu garderobę w rozm.68, bo lada dzień wskoczy w nowe ciuszki
ZMykam, bo mamy dziś gości z małym szkrabem (7miesięcznym), więc będzie wesoło
Miłej niedzieli
 
Ale tu pustki
Ja sie wczoraj dziwnie czulam.Najpierw myslalam,ze to przez zakupy,ktore zajely pol dnia i okropna pogode ale okazalo sie,ze dostalam pierwsza @ po porodzie.Jak na razie jest calkiem ok,kiedys bywalo ,ze niemal mdlalam z bolu.Licze na to,ze teraz rzeczywiscie bedzie mniej bolesnie i bardziej regularnie.
 
Witajcie!

Chyba ładnie dziś będzie :-) Ale i tak dzisiejszy dzień pod znakiem wizyty teściowej :confused2:
Wczoraj byłam u rodziców, tato włączył mi "Hostel". Brrrr, przetrwałam tylko pierwszą drastyczną scenę i kazałam wyłączyć w obawie, że stracę mleko :happy: Dobrze, że nie skusiło mnie, żeby iść na to do kina, bo pewnie cały film siedziałabym z zasłoniętymi oczami :-p
Miłego poniedziałku dziewczęta :-)
 
Hej Słoneczka:-)
Ja już po spacerku i obiedzie, który wywaliłam do śmietnika. Wyobraźcie sobie że ugotowałam sobie brokuła. Wypłukałam go wcześniej ale niestety jakieś 2 liszki się uczepiły i znalazłam je na talerzu:szok: Mało co nie zwymiotowałam. Odrazu poszło wszystko do kosza. No i chyba brokuła to przez jakiś czas sobie nie kupię.

Wczoraj niunia chyba obczaiła że ma głosik. Przez 2 godzinki z rana gadała do siebie . Wydawała takie dźwięki jak yyyy, eeee. No cośw tym stylu:-) No i też ostatnio zaczęła ssać swoją dolną wargę. Muszę ją ciągle pilnować żeby jej nie ssała bo będzie miała suche ustka jak ją obwieje.
Wiecie mi się wydaje że już paskudnie uzalezniłam Zuzię od smoczka. teraz to bez niego już niezaśnie:zawstydzona/y: Już się boję co to będzie jak będziemy chcieli ją odzwyczaić od niego.


Panna migotka - oj ja bym sobie obejrzała jakiś thriller lub horror :tak: Jakoś czasu na to mi brakuje. Kiedyś zawsze z bratem robiliśmy mroczne seanse:-) hehehe, A mleko może się nam zsiąść po takich filmach:-D


Lecę wydepilować sobie girki bo zarośnięta jestem jak małpka:tak:
 
ale u nas ciepło sie zrobiło

ja właśnie wróciłam z zakupów szkolnych dal Zuzi, czwarta klasa przed nami, koszmar!!!!!, wybieranie piórnika, 30minut, plecaka 20 minut i oczywiście wszystko czarne( taki ma okres)no ale mamy juz wiekszość, na szczeście dzieci wykazywały wiecej cierpliwości ode mnie, Ritka cały czas spała a filip oglądał wystawy w sklepie.

dzisiaj dowiedziałam sie ze do przetkania kanalika łzowego u Ritki, tzreba bedzie ją uśpić, jestem przerażona bo pamietam usypianie Zuzy do wyciecia trzeciego migdała to było okropne nie mówiac już o wybudzaniu. No ale musze to zrobić bo oczko ciągle ropieje...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry