reklama

Majóweczki 2008

reklama
Ha-NN-aH
od czego sa takie problemy z bioderkami ? to zalezy poprostu od dziecka czy od ulozenia w brzuchu lub cos takiego ?
Po pierwsze problemy z biodrami mają zazwyczaj dziewczynki, matka która jest w ciązy, przekazuje hormon rozluźniający kości miednicy tak żeby mogła urodzić i ten hormon wchłaniają również dziewczynki w brzuchu. Druga sprawa moja córak była dosyć długa 58 cm, nogi bardzo długie i byłam po terminie 8 dni, także w brzuszku było jej bardzo ciasno i tak się to ukształtowało w dysplatyczne biodra.
Choć u nas nie jest tak źle, bo na granicy normy, ale bagatelizować nie wolno.
 
Według teori to:
czynnik genetyczny – prawdopodobieństwo wystąpienia wady jest znacznie większe, jeśli jedno (lub oboje) z rodziców i/lub rodzeństwo urodziło się również z dysplazją

czynnik hormonalny – stwierdzono, że hormony ciążowe matki (relaksyna i estrogeny), które rozluźniają w ciąży stawy miednicy kobiety, mogą powodować zwiotczenie torebki stawowej oraz rozciągnięcie stawu biodrowego płodu. Na wpływ tych hormonów bardziej podatne są dziewczynki – częstotliwość występowania dysplazji u dziewczynek jest 4-6 razy większa niż u chłopców.

ułożenie dziecka w macicy – z powodu niedostatecznej ilości miejsca w łonie matki, czasami za małej ilości płynu owodniowego, dziecko nie ma możliwości swobodnego poruszania nóżkami. Brak ruchu oraz zgięcie i przywiedzenie nóżek w stawie biodrowym może powodować jego nieprawidłowe wykształcenie oraz predysponuje do wychodzenia głowy kości udowej z panewki stawowej.

ułożenie miednicowe dziecka w trakcie porodu – w tej pozycji nogi dziecka są wyprostowane i mocno przyginane do tułowia (jak przy skłonie w przód) – może to spowodować rozciągnięcie i uszkodzenie elementów stawu biodrowego.

Ja też miałam dysplazję, 4 miesiące w szynie.
 
hej witam,
u nas zimno a ja nadal chora. pól nocy nie spalam przez ten nos zapchany. maly wlaśnie śpi na ogrodzie, później muszę jechać do miasta bo mi się lakier do wlosów skończyl i w ogóle wyjść z domu bo tu oszaleję

Iwonka - nie miej wyrzutów, czasami już czlowiek nie wytrzymuje. ja mam przegotowaną wodę w czajniku i tylko podgrzewam, ale i tak muszę schodzić do kuchni.

Kamilka - dobrze, że maly już się uspokoil, będziesz miala więcej spokoju.

A teraz coś śmiesznego. Jak pisalam w nocy nie moglam spać. Jakaś mucha latala i wleciala mojemu do gardla, a ten ją polknąl i zacząl kaszleć. Kurde myślalam, że zwymiotuje, jak mu powiedzialam to się śmial, że teraz wie dlaczego rano glodny nie byl:-) Ale mialam szczęście, bo ja spalam z otwartymi ustami przez ten zapchany nos.
 
A u nas na południu piękna pogoda cieplutko jak w lecie :-) ale pewnie jak u was brzydko to i do nas przyjdzie

Moja też ma z bioderkami jutro znów idziemy na usg i w piatek do ortopedy Nosi ta poduszke ale w dzien na wiekszość czasu ściągam i zakładam podwójne pieluchy Mam z tego powodu wyrzuty ale jak ja w tym trzymam to już naprawde nic nie zrobie Nie wiem jak jutro bedzie gorzej to musze sie zmusic i ja tez My nie mieliśmy dysplazji ale w brzuchu to na pewno miała mało miejsca ciagle nogi w jednym miejscu wypchane i ogólnie urodziła sie z przykurczem co juz wyleczylismy Mam nadzieje że wszystkie nasze dziewczynki tego sie pozbeda:tak:

Wczoraj pierwszy raz poczułam sie u nas na budowie jak w domu panele juz założone wymalowane tylko jeszcze drzwi (kwestia kilku tygodni oby jak najmniej)i sie wprowadzamy :-):-):-) ale tak siedzielismy sobie we trójke i tak nam dobrze było:happy:

Ja też tak myśle że czajnik bedzie trzymał temperature i tez tak bede próbowac
 
:-D:-D:-D:-D:-D:-Dhehehehe jede ale sie usmialam z ta mucha:-D:-D:-D:-D:-D moj chrapie wiec tez moze mu wrzuce jakas muche albo pajaka:-):-):-):-) bo spac sie nie da a osstatnio nie moge spac wiec tak mnie drazni to chrapanie ze ja:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

a ja dzis nie moge sie na spacer wybrac bez kitu :baffled::baffled: cieplo bardzo ale musze pilnowac prania a w dodatku Adas juz spi od 9.30 do teraz:szok::szok::szok::szok: jestem w szoku bo nigdy tak nie bylo wczoraj tez tak spal od 9.30 do 13.30...

a moj maz chory ma angine ropna i marudzi jak baba:dry::dry::dry::dry: wkoncu mu powiedzialam ze od tego sie nie umiera i zeby przestal sie nad soba uzalac i stawiac na nogi pol swiata bo gorszy jest niz dziecko... ja jak jestem chora to poda albo zrobi mi herbate 2 razy a potem juz mu to przeszkadza a ja zachrzaniam ze wszystim i nie ma mowy zebym sie polozyla:crazy::crazy::crazy: a on odrazu wyrko zero obowiazkow i marudzenie:sorry2::sorry2: ach te chlopy:rofl2::rofl2::rofl2::rofl2:
 
kamilka moze mu sie zabki przebily i spokojny dlatego wiesz jaki moj Darek jest slodki jak mu dam nurofen jak juz jest krytyznie ze nawet rece nie pomagaja ... bawi sie w lozeczku gada do siebie normalnie nie to dziecko a jak piszesz o chorobie jejuu moj tez byl chory i ciagle gadal gadal jak mu zle jak sie zle czuje koszmar normalnie

jade dobre dobre z ta mucha :-D:-D:-D

sylwia fajnie masz z tym domkiem zazdroszcze wam tych ogrodkow i podworek ;-)

Ha-NN-aH juz rozumiem nigdy sie nie zastanawialam nad tym u Darka bylo ok a wlasnie czesto slysze po kol ze dzieci wlasnie z tymi bioderkami
 
A u nas na południu piękna pogoda cieplutko jak w lecie :-) ale pewnie jak u was brzydko to i do nas przyjdzie

Pieknie było u nas wczoraj i sie zmyło...pewnie już wszedzie zimno bedzie:-)


Wczoraj pierwszy raz poczułam sie u nas na budowie jak w domu panele juz założone wymalowane tylko jeszcze drzwi (kwestia kilku tygodni oby jak najmniej)i sie wprowadzamy :-):-):-) ale tak siedzielismy sobie we trójke i tak nam dobrze było:happy:

Fajno my zaczynamy budowe na wiosne jak nic nie stanie na przeszkodzie a skad jesteś ?Jeżeli możesz napisz mi swój nr gg na prv.bo chcę pogadac o budowie i nie beddziemy dziewczyn zanudzac nie ten wątek:-D

a moj maz chory ma angine ropna i marudzi jak baba:dry::dry::dry::dry: wkoncu mu powiedzialam ze od tego sie nie umiera i zeby przestal sie nad soba uzalac i stawiac na nogi pol swiata bo gorszy jest niz dziecko...

Kamilko angina u dorosłego to naprwde porażka :tak:Gorzej sie ja przechodzi i ma prawo ci marudzic bo ból niesamowity i cięzkie powikłania moga być (najlepiej niech w łózku leży).Moi mieli w styczniu obydwaj mały zaraził tate i tata leżał a mały skakał(dzieci lżej przechodzą)Pamietam jak bałam się ,że i mnie weżmie ale jakoś ominęło :-pW ciązy juz naprawde nie przelewki:no:mieć angine...
Mała własnie wstała spadam...
 
reklama
Sylwia a jaki stopień u was dysplazji?
U nas u jednego ortopedy było I B, a u tego dziecięcego jakimś cudem II A, zgłupiałam, bo ten wcześiejszy już widział lekką poprawę, a tu nagle II A:zawstydzona/y::baffled:.
U nas jest ogranizone odwodzenie, ale symetryczne, wszytsko jest ładnie poukładane, jednak panewki są zbyt okrągłe.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry