reklama

Majóweczki 2008

reklama
Ech nie bylysmy na cmentarzu bo zaczelo padac i zawrocilismy,ale za to siedzielismy dlugo na ogrodku,grabilam liscie a Vanesska miala radoche bo jest ich fullllllll.A tak cieplo ze szok.Bylo super.Ide teraz do kuchni ajk mi sie uda bp Klaudia marudzi w lozeczku.Co do kupek to mialam wlasnie napisac ze ostatnio robi zielonkawe kupy,ale brzuch ja nie boli i ma miekki.Hmmm
 
Iwonka- nie wiem czy przejdą córci te " fochy".
Ja byłam takim dzieckiem, dość podobnym jak siostra Wiktorii. Jadłam głównie chleb, chleb z cukrem i wodą, chleb z musztardą lub chleb z masłem.Pomimo tego byłam bardzo aktywnym dzieckiem i zawsze byłam jedna z wyższych dziewczynek w grupie. Normalnie zaczęłam jeść gdzieś w wieku 20/21 lat, na studiach mnie przegłodziło. Do teraz jednak mam problem ze spróbowaniem nowych potraw. Nidy w życiu nie jadłam kiełbasy. Najpierw byłam za mała żeby ja jeść a potem "nie bo nie". Jajka jem od półtora roku, ale tylko jajecznicę i na Wielkanoc białko ( nie mogę przełamać się do żółtka). Zawsze byłam niezwykłym uparciuchem. Zmorą było pójść ze mną do lekarza, stad moja mama zazwyczaj mnie leczyła. Mogłabym pisać i pisać ale wyszłabym na psychiczną. Do teraz jestem uparciuch, co w dorosłym wieku ma dużo plusów.

Miko coś dziwnie ostatnio się zachowuje np. budzi się w nocy ,a nie robił tego od 4 miesięcy prawie. Potem o 5, i tak rozwala cały plan dnia. Pić nie chce, jeść też nie bardzo.Ech...
 
No to mnie pocieszylyscie nie powiem:sorry2: Mam jednak nadzieje Vanesska troche odpusci..
Na szczescie nie je tylko chleba z ketchupem bo takich rzeczy jak majonez,musztarda,dzem czy ketchup nie tknela jeszcze nigdy,tylko jesli juz to krem czekoladowy .Kanapeczki lubi z wedlinka ale jajek nie,no czasami troszke jajecznicy(na ogol chyba dzieci lubia jajaka).Lubi tez ser zolty,dania mleczne a z warzyw tylko marchewke i buraczki,z owocow czasem banan.Lubi na szczescie zupy,sosy... no a lekarzy tez nie ,ona nawet zbadac sie nie da sluchawka :szok: dlatego tak chcialabym uniknac tej cystografii....:baffled:
 
Hej ja już bardzo zmęczona jestem więc tylko na chwilkę

Hannah - o tych kupkach to wiesz ja dawalam mojemu mleko ang na początku ale to jest ta sama reklama co bebiko (jak dzieciaczki się śmieją) więc myślę że to samo mleko tylko inna nazwa i adaś mial wielkie problemy z kupką, aż pllakal jak nie mógl zrobić, także może zmień mleko my teraz jesteśmy na nan hipoalergicznym (bo ma biedak uczulenie) ale też dawalam bebilon i z kupką ok codziennie byla.
 
jeju ale malo napisalyscie
Maly spi od 17 ... rano bedzie meksyk
Zjadlam mega pizze
maz dzis nie wroci mial stluczke byl wypadek nie chcial w niego wjechac i hamowal i mu w dupe wjechali dobrze ze auto sluzbowe ech..
 
Wiki ona nie da sie dotknac od kad pamietam,zawsze mialam z nia problemy...nie da sie abadac lekrzowi,nie da se zajrzec do buzi,nnie chce owocow,nie chce nic! Czego nie zna tego nie sprobuje....lekow nie chce brac i wogole jest uparta jak osioł .
To jakbym o Ani mojej czytała. Jaka była histeria jak lekarka jej wczoraj chciała do ucha zajrzeć. I sobie nie dała. Do buzi zajrzała na siłę. Z próbowaniem nowych potraw to samo - nie i koniec. Jej menu jest skąpe i z tym jedzeniem mi już ręce opadają. Najchętniej to by słodycze tylko jadła........
Natalka dzisiaj bez kupki. Jak miała biegunkę wcześniej tak teraz się pewno zacznie z kupkami. Chyba ją ryż przystopował. Ale jak na razie wszystko w normie.

Wiktoria najważniejsze, że mężowi nic się nie stało.

Uciekam do wyra.
 
heej dziewczyny

a ja pierwsza nie spie od 5 bo Adas wybudza sie juz na dzien dobry i nie wiem co z soba zrobic o Matko ale sobie narobilam...

wczoraj mielismy gosci mojej siostry chlopak wrocil z Islandii na dobre ale zrobil jej niespodzianke i wczoraj u nas byli wy[pilismy troche i nie wiem jak ja sie dzis obudze ii pozbieram:baffled::baffled::baffled::baffled:
 
reklama
Hej

Ja miałam wczoraj jeszcze do WAs zajżeć ale nie miałam kiedy. U nas była sliczna pogoda. Wiosennie. Dzisiaj też się tak zapowiada więc z małą o 10 pewnie na spacer wybywamy. Właśnie słyszę że się obudziła i gada do kaczuszek.

Jeżeli chodzi o zabawki to moja też się wkurza. Ja obstawiam że się wkurza jak są duże i całych do buzi nie może włożyć:tak:

Ja wczoraj kupiłam brokuła z Gerbera i mała nie chciała go wcale do buzi wziąć. Trzęsło nią jak tylko łyżeczkę jej przystawiałam. I tak naprawdę to się nie dziwię bo ja go też do buzi bym nie wzięła. Śmierdział jakoś. Sama jednak będę jej gotować, bo to je. Może w niewielkich ilościach ale przynajmniej cokolwiek je:tak:


Wiktoria - mam nadzieję, że mężowi nic się nie stało.

Kamilka - to spotkanie się udało:tak:Jakoś przeżyjesz ten dzień

Iwonka
- trzymam kciuki żeby Veneska nie miała tego badania.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry