reklama

Majóweczki 2008

Dzień dobry:-), w końcu i u nas troszkę spadło śnieżku. Nie da się niestety zrobić bałwana, bo jest go za mało.
W tamtym tygodniu powinnam z Miśkiem iść na szczepienie, ale niestety nadal pokasłuje i ma katarek.
Na temat supermarketów się nie wypowiem, bo u nas same Biedronki i Lidl :no::no:. Jest też Kaufland, ale taki mały, że tylko spożywka i atykuły przemysłowe w nim są, nie ma żadnych ciuszków czy zabawek.:baffled:
No i wczoraj mieliśmy gości, odpoczęłam trochę i nabrałam sił :tak:.
No i jeszcze z nowości.... chyba Michaśkowi przebił się pierwszy ząbek. :tak::tak::tak:.
 
reklama
Witam. Ja spalam dzis prawie do 10ej...ale nad ranem kolo 5ej mielismy przerwe w spaniu bo Klaudia sie rozbudzila i koniec spania,Wzielam ja do swojego lozka i poszlam spac,choc za baedzo sie nie dalo bo ciagle mnie skubala po twarzy,ale nigdy z nia nie dyskutuje o tak starsznej dla mnie godzinie i ona po jakims czasie znudzona zasypia.
Co do wyprzedazy to w styczniu beda wszedzie,nie tylko w Tesco.

Olu dziekuje i rownierz skladam najlepsze zyczenia dla Mikolajka z okazji wczorajszych ukonczonych 6 miesiecy :-) Jak ten czas leci :-)
I Nikolce z okazji 7 miesiecy :-) I wszystkim maluchom ktorzy skonczyli kolejne miesiace.
 
Ostatnia edycja:
Kathy tak w TESCO jest duzo zabawek firmowych(wogole wszytskiego jest duzy wybor roznych marek danego produktu),ja zreszta ten sklep lubie najbardziej,jest wszystko jakos w nim w ładzie,duzo miekjsca,zawsze swieze mieso i ceny maja naprawde dobre .Najczesciej jezdzimy do Tesco,no chyba ze Vanesska chce do dzieci wtedy musimy jechac gdzie indziej.No i sa w Tesco ciszki CHEROKebardzo ladne i dobrej jakosci :-)
:-)

Wiem kochana i z tego się ciesze ,że bedzie blisko do cheerokie:-):-):-)A i ulotki tesco przegladam jest duzo ofert-ale to takiewielkie,że trzeba na pól dnia jechac aby całe obejsc:-(:szok::szok::szok:

A u nas śniego tyle,że juz mam go dosyc -chodników nie odsnieżą i jak z domu wychodze to ide po ulicy bo nie wiadomo gdzie chodnik:szok::szok::szok:tak zasypane .Gdzieniegdzie odsnieżone ale toszkę :angry::angry::angry:Eh u mnie i z 10 bałwanów bym ulepiła bo ok.20 lub ponad cm śniegu mówie wam jak nigdy I CIĄGLE SYPIE:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:i to gruby i ciężki śnieg .Pod Koszalinem ludzie 2 dni bez pradu bo druty od śniego pozarywane:-D:-D:-DU mnie ok.

Muszę z malą wyjsc do ciuchlandu oddac jedna rzecz -brałam dla mamy ale za mała i juz 4 dni oddaje -no ale jak mam isc przez te zaspy i pchać wózek to się odechciewa:no::no::no::no::no:

Iwonko dla Klaudii-WSZYSTKIEGO DOBREGO :-)
 
Witajcie. A my dziś też mieliśmy nocne przeboje, więc Puchatka, jestem z Tobą. Zdarza się nam to coraz częściej. Znów wywoływaliśmy kupkę czopkiem. A kupa normalnie jak kamol, aż się dziwię, że biedne dziecko to wystękało :zawstydzona/y: Już nie wiem co robić, czy w ogóle odstawić obiadki z marchewką i dawać tylko jabłuszko... Już sama nie wiem :-(Ale Iga je same obiadki z marchewką, a powinna jej jeść, bo w mięsku jest żelazo, a ona ma niedobory. Lekarzyca znów zbagatelizuje całą sprawę. :dry:
 
Już nie wiem co robić, czy w ogóle odstawić obiadki z marchewką i dawać tylko jabłuszko... Już sama nie wiem :-(Ale Iga je same obiadki z marchewką, a powinna jej jeść, bo w mięsku jest żelazo, a ona ma niedobory. Lekarzyca znów zbagatelizuje całą sprawę. :dry:
spróbuj małej dać do picia herbatkę na dobre trawienie i soczek z jabłek.
jakie dajesz obiadki małej?
 
Iga je gerbery, bo innych nie tknie. A pić też nie chce w ogóle. Udaje mi się jej dać najwyżej parę łyżeczek soczku, bo potem pluje. A z butelki czy kubeczka to w ogóle nie ma mowy.
 
znam ten ból. ja zosię biorę podstępem. tuż przed jedzeniem trochę picia :-)
my jemy różne. ale zauważyłam, że po obiadkach z mięskiem kupa jest bardziej zbita.
mi lekarz kazał dawać zupki i obiadki "zaciągnięte" mlekiem. jakoś moja mała nie na zatwardzeń, jak twoja córka.
w przyszłym tygodniu idę na wizytę kontrolną i zobaczymy czy odwoła ten sposób karmienia:-D
 
reklama
aaaa przypomniało mi się coś. pediatra kazał mi podawać na zmianę: jednego dnia obiadek, drugiego kaszka. I codziennie jabłuszka.
uciekam. muszę kaszkę szykować.
ja mam trochę inny problem: moja mała zaczęła naprawdę miało jeść. Je co 4 godziny i tak na oko 150ml. Kiedyś zjadłaby więcej.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry