kangurka
macierzyństwo to cud!
Migotka dołączam do Ciebie, bo też niecierpie gotować.
W sumie chyba z lenistwa albo braku czasu (w zależności od dnia), bo zdażało mi się gotować jakieś cuda raz do roku ;-) oczywiście z przepisu ;-)
Ja uwielbiam wedliny robione w domu (zdażyło mi się aż szynke ugotować, czy boczek, hihi), przepadam za pasztetami (w tej kwestii na siebie nie mam co liczyć), a już najbardziej lubie pieczenie ale tez nie robiłam
bo nie mam prostych i jasnych przepisów...
Pierwsze ciasto (babkę zresztą) upiekłam na ostatnią Wielkanoc, aż wstyd się przyznać babie której niedaleko do 30-stki
Ale zwyczajnie przekonać się nie mogę
Myślę o pierniczkach na te świeta... Ale będąc realistką - wątpie żebym je zrobiła. Na pewno zabraknie mi czasu na zabawe w ciasteczka
Ze sprzątaniem czekam do samych świąt, bo jakbym teraz posprzątała, to na święta byłby od nowa syf
I jeszcze o pogodzie - dzisiaj było przepięknie u nas! Słoneczko cudne, jasno i wesoło - w południe okno wyglądało jak na wiosne
Ale nie wyszłam z Niki na spacer, bo lodówa nieziemska
W sumie chyba z lenistwa albo braku czasu (w zależności od dnia), bo zdażało mi się gotować jakieś cuda raz do roku ;-) oczywiście z przepisu ;-)
Ja uwielbiam wedliny robione w domu (zdażyło mi się aż szynke ugotować, czy boczek, hihi), przepadam za pasztetami (w tej kwestii na siebie nie mam co liczyć), a już najbardziej lubie pieczenie ale tez nie robiłam
bo nie mam prostych i jasnych przepisów...Pierwsze ciasto (babkę zresztą) upiekłam na ostatnią Wielkanoc, aż wstyd się przyznać babie której niedaleko do 30-stki

Ale zwyczajnie przekonać się nie mogę

Myślę o pierniczkach na te świeta... Ale będąc realistką - wątpie żebym je zrobiła. Na pewno zabraknie mi czasu na zabawe w ciasteczka

Ze sprzątaniem czekam do samych świąt, bo jakbym teraz posprzątała, to na święta byłby od nowa syf

I jeszcze o pogodzie - dzisiaj było przepięknie u nas! Słoneczko cudne, jasno i wesoło - w południe okno wyglądało jak na wiosne

Ale nie wyszłam z Niki na spacer, bo lodówa nieziemska


w moczu troche sie boje....
ja mysle ze moze byc zle pobrany mocz i nie dokladnie umyte dziecko przed pobraniem moczu..alejak pisala MM byc moze bedziesz musiala powtorzyc badanie i zrobic posiew.Zniego wyniknie jaka to bakteria sie wychoduje.