reklama

Majóweczki 2008

reklama
Beata, ja też gratuluję :-):tak: A tak w ogóle to jesteś moją imienniczką :tak:;-)

A Wy dziewczyny pracujecie, pracowałyście lub macie możliwość w przyszłości pracować w Waszym "wyuczonym fachu"?
Ja jestem z wykształcenia bałkanistą i historykiem, ale nie ma chyba za wiele zawodów z tym związanych. Na nauczycielkę historii się nie nadaję, bo za szybko mówię i dzieci by mnie nie zrozumiały:-D, a poza tym stres by mnie zżarł. Do tej pory pracowałam tylko w księgowości, dlatego teraz muszę się przekwalifikowywać :happy2:
 
o matko ale naskrobałyście jak za starych dobrych czasów :-):-):-)


Cosmo-co do naszych połówek, to mam podobna sytuację. Od 2 m-c mieszkam w innym mieście-praca oczywiście. Do czasu wyprowadzki mój kochany J zajmował się małym więcej niz ja, bo wracałam po 12 godzinach pracy i mieli super kontakt. No a teraz - w nocy nie wstanie, jak ma podac kolację - to kończy sie butelką itd. Najgorsze jest że nie interesuje sie jego rozwojem - zatrzymał się na etapie grzechotek i wielce sie dziwi jak przyjeżdzamy ze mały mówi lub potrafi coś zrobić. ja mówię umyj go a on zamiast powiedzieć - chodź umyjemy się (Mały rozumie i sam idzie do łazienki) łap go pod pachę i niesie jak tobołek:baffled::baffled: Szlaaaa mnie trafia. No i ten kryzys wieku średniego - chcę motor, chcę ekspres do kawy, chcę to chcę tamto, a jak wyciągam go do ikea by kupić Małemu krzesełko i stolik to stoi wielce naburmuszony - newt nie chce tego oglądać i tylko kreci n osem - a po co to! Rozmawiam z nim i każda taka rozmowa kończy się stwierdzeniem - skończyłaś? ręce opadają:-(:-(


u mnie to samo :wściekła/y: między innymi mój mąz niedługo bedzie już moim byłym mężem... najgorsze jest to, ze on mnie o WSZYSTKO obwinia i nie widzi w sobie żadnego problemu...:-(


Ola, ja też nie mogę czegoś takiego pojąć, jakiś czas temu siostra R (ma 36 lat i dwójkę dzieci, syna 18 lat i 6 lat) mówi do mnie, że trzeba mieć dwójkę dzieci, bo jak coś się stanie z jednym, np., umrze to szybko zapominasz otym i nie cierpisz, bo masz drugie :szok:, qwa jak można nie cierpieć, gdy umrze Ci dziecko, nawet jakby to było jedno z dziesięciu to nadal Twoje dziecko, z krwi, kości i miłości, pod sercem noszone prawie rok czasu, piersią karmione...brrrrrrrr :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:


Matko kochana jak tak można pomyśleć a co dopiero powiedzieć... Kilka dni temu była 24 rocznica śmierci mojej siostry zmarła jak miała 7 miesięcy do dziś dnia moja mama bardzo to przeżywa

Witam !!!:tak:

Bawi się z nią i wychodzi na spacery czasem. On pracuje od 6,30 do 17 i więc ciągle jest zmęczony. Boi sie ją wykąpać, a "potrzeby takiej nie ma bo zawsze ja jestem w domu"-jego słowa.
jak mówię że chciałabym się na jeden dzień z nim zamienić to twierdzi że mam nie po kolei w głowie.:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:On nie rozumie tego że człowiek musi sie oderwac troche od codzienności. Mam sie odrywac ale z dzieckiem:wściekła/y::wściekła/y:


:szok::szok::szok:
u mnie to samo... mąż w ogóle myśli, że siedze w domu nic nie robię tylko leżę i seriale oglądam :-/


Ha, ha właśnie skończyłam roboczą wersję pracy mgr:tak::tak:
lecę to teraz podrukować

Gratuluję! Z czego praca i na jaki temat?

ide zaraz na spacer czekam az zupka przestygnie i małolaty sie najedzą ;-)
 
Migotka, ja mam dwa pokrewne zawody, ale wogóle nie pracowałam w żadym z nich, mam technika hotelarstwa, licencjat z obsługi ruchu turystycznego i magistra z gospodarki turystycznej...najpierw pracowałam jako asystentka (Pani) prezes :tak: w Centrum Badań Regionalnych, a potem już aż do ciąży (nadal jestem zatrudniona) w banku w windykacji, najpierw nie cały rok na telefonie, a potem szybko awansowałam na sądówkę i niezbyt wdzięczne zajęcie ściąganie długów i zajmowanie się sprawami zmarłych klientów i ich rodzin :no:. Czy chciałabym pracować w zawodzie??? kiedyś chciałam dlatego też wybrałam taką szkołę średnią jaką wybrałam, kierunek studiów też wydawał mi się interesujący i powiązany z moim wyuczonym zawodem, no i brak egzaminów wstępnych i pierwszeństwo w przyjęciu(poszłam na łatwiznę) Wyższa Szkoła była tego samego właściciela co moja średnia (chodziłam do prywatnej), poszło tyle kasy na moje wykształcenie, a ja nie pracuję w zawodzie, aż szkoda :no:
 
A ja pracuję w wyuczonym zawodzie, tzn. w jednym - jestem nauczycielką angielskiego (z tego mam licencjat, ale już nie uczę i raczej nie będę) i tłumaczką (tu mam mgr, pracuję i tego mam zamiar się trzymać).
 
własnie wykąpałam dzieciaki zaraz nakarmię młodego i do huśtawki może akurat uśnie... a że ja ostatnio źle spałam to marzę o tym aby się już położyć...
 
Dziewczyny
witam
co do listy to ja zawsze wpisywalam wolne bez wnioskow i to bylo od lutego nic nikt nie powiedzial a teraz trzeba pytam sie w pracy okazuje sie ze przy 2 dniach nie trzeba bo tyle sie nalezy i prosic nie trzeba... zadzwonilam i sprawa wyjasniona.. byla poprostu jakas kretynka i sie na mnie wyzyla bo z nerwami gadala...
co do przerwania stazu wyjasnilam musze poprostu nappisac pismo i isc do tej kobietki zeby ona dopisala oswiadczenie typu ze prosi o staz dla mnie bo po stazu gwarantuje mi miejse pracy i z tym do dyrektora urzedu i powiedzieli ze zawsze to przechodzi i wtedy problemu nie ma.. wiec luz:tak::tak::tak::tak: ale ile nerwow...

kwiateczek- jesli o cirbie chodzi i malego rozmawialam zx lekarka..oburzyla sie na cala sytuacje z tymi lekarzami powiedziala ze 2xdziennie 5 kropel Zyrtec, 2x dziennie kapiel w Oilatum lub Balneum i smarowac albo pudrem w plynie albo NovaBaza masc... na to narazie nie trzeba lekow i te uszy TRZEBA sprawdzic...chyba tyle co zapamietalam i to jest reakcja uczuleniowa na antybiotyk wystepuje ona od 6-9 dni po skonczeniu antybiotyku..
 
reklama
Cosmo, wyśpij się Kochana :tak:

kamilka, super, że się wyjaśniło :-)

Ja już kolacyjkę zaliczyłam, ale czuję się jakaś ciężka, nie wiem czy to moja psychika, że tak mało dziś spadło :dry:, zobaczymy jutro, mam nadzieję, że stając z rana na wadze się choć trochę podbuduję :sorry2:

R pojechał spotkać się z kumplem, ale jak potulnie spytał czy może, normalnie się uśmiałam, odpowiedziałam, że jak ma ochotę to czemu nie :-D:-D:-D

Posiedzę chwilę "na necie" i uciekam wziąść prysznic i do łóżeczka Dukan'a poczytać :tak:

Dobrej nocki
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry