reklama

Majóweczki 2008

Ja tylko na chwilę
Kimel jak znosisz drugą ciąże ? jak z małym ciężko jest z brzuszkiem choć chyba jeszcze malutkim

Ja też mam nadzieje że czasu sie zmieniają i wydaje mi się że dzisiejsze wpadki takich co nie chca dzieci nawet jak sie pojawią nie są spowodowane niewiedzą a beztroską i nie przewidywaniem konsekwencji np. ostatnio moja młoda sasiadka od mamy wpadlą bo im gumki przeszkadzały :szok: jakby nie bylo czego innego
 
reklama
Jejku, ale ja nieświadoma jestem - Kimel, gratulacje!! To Ty przyjechałaś specjalnie do Piły, żeby tutaj urodzić, prawda? Jak wspominasz poród i szpital? I jak znosisz drugą ciążę?
 
Ja tylko na chwilę
Kimel jak znosisz drugą ciąże ? jak z małym ciężko jest z brzuszkiem choć chyba jeszcze malutkim

w pierwszej ciazy jak chcialam spac to spalam, jak musialam usiasc to siadalam i sapalam... a teraz nie ma, bieganie, lazenie po schodach, dzwiganie 12kg malucha, walka z rodzacym sie w mlodym facecie indywudualista, no lekko nie jest. Ale inaczej :tak:sama chcialam ;-) troche szkoda, bo nie mam zadnej pomocy, babcie, ciocie, dziadki daleko. Ale nie bede narzekac, bo mlody slicznie spi za dnia (dlatego moge teraz z Wami "pogadac"), coraz ladniej w nocy, zdrowy jest. A ja na szczescie ciaze mam fajna, bez zadnych klopotow, tylko zaganiana jestem i nie mam czasu tak sie cieszyc ta obecna ciaza, dzieje sie ona jakby poza mna :-(
 
Jejku, ale ja nieświadoma jestem - Kimel, gratulacje!! To Ty przyjechałaś specjalnie do Piły, żeby tutaj urodzić, prawda? Jak wspominasz poród i szpital? I jak znosisz drugą ciążę?

a tak, tak, to ja! :tak: szpital i opieka w Pile - rewelacja! Spokoj, a personel wiesz, ze jest dla Ciebie. Cale szczescie, ze pojechalam z tym porodem tak daleko, warto bylo! :-D A teraz znow nie urodze u siebie, znowu gdzies mnie nosi po swiecie. Ale nie jest mi zal, ze nie rodze w Warszawie, wystarczy mi opowiesci moich kolezanek :baffled:

Pozdrawiam dziewczyny serdecznie, zycze MILEGO DNIA a ja ide sie wdrapac na 1sze pietro do syneczka, bo chyba sie budzi... teraz czas do wieczora na gry i zabawy... niestety w upale co mi daje popalic ;-)
 
Kimel, no to powodzenia w zmaganiach :tak: Ja rodziłam w Warszawie i raczej nie narzekam, za to w Pile chwalę sobie lekarkę rodzinną (ale z opieką specjalistów to już raczej słabo...). Pisuj regularnie!!
 
Witam dosc pozno ale taka zabiegana jestem ze szok:szok:i jeszcze tak duszno ze siedzac sie ze mnie leje:szok:moglam chociaz prysznic wziac bo Kondzio spi a jak wstanie to idziemy na te urodzinki:tak:

Kamilka bardzo Ci dziekuje.na szczescie zyrtec mam od alergologa wiec bede mu dawac tez rano przez kilka dni.dzis mu dalalm juz:tak:czytam od rana i nie moge doczytac ale juz sie udalo:tak:
Ola ja mam tez olilatum do kapania.Kondziowi nic po tym nie jest:no:mial byc niby po tym taki tlusty a wcale niejest ale lepsze to niz nic.tu i tak mi nie dadza:no::angry:
MM doklladnie wiem co przechodzisz,ja tez sie zastanawialam tysiace razy.mialo by dzis 6 rok:-(
Mamita mi to slow brak do tych pielegniarek:no:zapomnialam napisac ze jak bylismy na urlopie to G babcia wyladowala w szpitalu,udar naprawa strone.Kiedy jej corka zadzwonila do szpitala jakos wieczorem ktoregos dnia,powiedziala jejpielgniarka na pytanie jak babcia???----jeszcze nie umarla:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:normalnie jak by mi to powiedziala tobym wsiadla w auto i ja zmietla z powierzchni:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:babcia zmarla kilka dni pozniej:-(my wrocilismy w sobote tutaj a ona w poniedzialek o 5rano zmarla:-(:-(

co do tych staryd metod aborcyjnych to powszechnie znane.moja mama ponoc skakala tak ze mna :baffled:mowila ze byla pewna ze 3 chlopiec bedzie:no::no::no:a ja przetrwalam :tak::-):-):-)i bylam tatusia coreczka-do czasu:baffled:

oki lece bo Kondzio obudzil sie:tak:idziemy na balange:-D:-D:-D
 
hej dziewczyny

no ja po pracy troche padnieta przeszlo mi w sumie ale jeszcze poty mnie oblewaja i poszlo mi na krtan:-(:-( nie mowie ale pisac moge hehe...

kwiateczek- Emolium tez moze byc czy BAlneum albo Oilatum...no mam nadzieje ze przejdzie a jak nie to da mi recepte dla was i ci cos podam...niech przejdzie Konradkowi bo szkoda Niuni..
 
Właśnie dzwoniłam do Mamy-jest u Taty. Jest na dyżurze jakiś lekarz na zastępstwie wojskowy i wreszcie cos powiedział. Mama zapytała czy jest jakaś nadzieja a on na to że jest dobrze opuchlizna schodzi i juz może być tylko dobrze ale ma pić tylko 1 litr płynów dziennie.;-) A jest osłabiony bo nie chodzi juz 2 tyg. i wszystko sie zastało.:baffled:
Tak się ciesze-wreszcie jakis normalny lekarz.;-) Tata sie dzisiaj załamał bo w południe przywieźli na jego sale kobiete, u której był ksiądz i zmarła 1 godz temu i leży teraz na łóżku obok niego aż wystygnie...:baffled:
 
Mamita a nie mozecie przeniesc taty do jakiegos lepszego szpitala??? Strasznie dziwny personel tam maja.
A to z tym stygnieciem kobiety na sali ,gdzie leza chorzy to juz maksymalne przegiecie :szok::angry::no:
 
reklama
Mamita a nie mozecie przeniesc taty do jakiegos lepszego szpitala??? Strasznie dziwny personel tam maja.
A to z tym stygnieciem kobiety na sali ,gdzie leza chorzy to juz maksymalne przegiecie :szok::angry::no:
Chcielismy Tate przenieść tam gdzie zawsze mu pomogli i miał tam zabiegi różne poważniejsze-jak koronarografie czy wszczepienie stymulatora serca. Tam opieka super-ale to 80km od nas i nie bardzo mógłby ktoś byc przy nim non-stop i dlatego on nie chce. Powiedział że woli umrzeć tu niż tam bez nas. A bliżej są tylko szpitale z jeszcze słabszą opinią:baffled:ALe jeśli znowu zacznie się pogarszać ( mam nadzieje że nie) to od razu go przewozimy:sorry2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry